Szampon Neutralny Natura Siberica- recenzja ~ Natura Siberica Neutral Shampoo- review

 

Drobiazgi na początek

Producent obiecuje "delikatne zmycie zabrudzeń z włosów, nadanie im blasku oraz ochronę wrażliwej skóry przed łuszczeniem i suchością". (Źródło: Kalina Sklep.)
Butelka jest wygodna, lekko przezroczysta, zakrętka łatwo się otwiera, na koniec można ja odkręcić by łatwiej wydobyć resztkę produktu.
Szampon pachnie ziołami, troszkę gorzko, ale ładnie. Dobrze się pieni. Mnie starczył na około 30 myć (2 miesiące) przy czym cały czas eksperymentuję, próbując znaleźć najlepszą metodę rozcieńczania. 
Dostępność: sklepy internetowe. Ja swój kupiłam na kalina-sklep.pl, kosztował 19.90 zł To chyba najniższa cena, jaką można znaleźć.

Działanie

Dokładnie po miesiącu od pierwszego użycia tego szamponu przestała mnie swędzieć głowa. (A problem mam z nią spory. W skrócie: swędzi i stale jest na niej biała, sucha warstwa czegoś białego. Potarta- zmienia się w maleńkie kropki bądź większe płatki. Szerzej opisywałam wszystko tutaj. ) Myślę, że przyczynił się do tego właśnie Szampon Neutralny. (We współpracy z Cerkogelem oraz kilkoma innymi czynnikami – między innymi przestałam po myciu przykrywać głowę czepkiem, ręcznikiem czy koszulką.) Przy innych szamponach skóra głowy swędziała. Przy tym nie swędzi ani w trakcie mycia, ani po, ani w dniu kolejnego. Przy czym jeśli użyję jednorazowo innego szamponu (np. do chelatowania) efekt również się utrzymuje. Odżywki z kolei sprawiają, że swędzenie wraca w ciągu 15 sekund, chociaż co ciekawe tylko nad karkiem. Po tym szamponie wszytko jest w porządku (jeśli nie dotknę skóry głowy niczym innym), więc podejrzewam, że to jego zasługa, w dużej mierze. Jestem bardzo wdzięczna za brak swędzenia, mimo, że na biały osad szampon nie wpłynął.
Kiedy robiłam zakupy w sklepie po raz drugi, ten produkt nie był dostępny, wzięłam więc dwie inne wersje szamponów Natura Siberica. Za kilka dni zacznę używać jednego z nich i zobaczę, czy swędzenie się pojawi. Jeśli nie, może jego brak to zasługa Cerkogelu i reszty?

Jeśli chodzi o delikatność... Moje włosy są suche z natury i wrażliwe na przesuszanie. (Dlatego SLES i inne sole siarczanów odpadają i dlatego rozcieńczam szampon.) Oto zdjęcia po myciu w szamponie prosto z butelki w twardej wodzie u mnie (zdjęcie zrobiłam około 12 godzin po myciu a włosy wciąż są napuszone) i rozcieńczonym, z użyciem miękkiej wody u moich rodziców. W obu przypadkach jest to NS Neutralny. Moje włosy reagują podobnie na... chyba wszystkie nierozcieńczone szampony. Choć twarda woda też robi swoje. Mycie u rodziców było moim pierwszym użyciem tego szamponu i myślałam, że to jego cudowność tak wygładziła mi włosy. NS to dla mnie pierwszy szampon niekomercyjny, organiczny. Wróciłam do domu, umyłam włosy szamponem rozcieńczonym w tych samych proporcjach i tą samą wodą (źródlana) ale już w twardej wodzie i cudowność się skończyła. Nie było tak źle jak przy stężonym szamponie, ale jednak włosy nie były gładkie.


 


Na pewno do niego wrócę, chyba, że któraś z innych wersji NS okaże się łagodniejsza dla włosów a jednocześnie nie podrażni mi skóry głowy. Jeśli skóra będzie swędziała po innych szamponach – pewnie kupię roczny zapas Neutralnego ;) Wystarczy go rozcieńczyć i włosy są szczęśliwe.

Analizę składu zamieszczam poniżej. Nieznalezione składniki spadły na ostatnie pozycje, więc dodaję jeszcze oryginalną listę: Aqua with infusions of:  Organic Anthemis Nobilis Extract, Organic Saponaria Officinalis Extract, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Guar Hydroxypropyl Trimonium Chloride, Bidens Tripartita Extract, Glycyrryhyza Uralensis Fisch Extract, Hippophae Rhamnoides Altaica Seed Extract, Citric Acid, Benzyl Alcohol, Glycerin, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Parfum, Limonene



 


__________________________________

Details for the beginning


The manufacturer promises us "gently removing dirt from hair, adding shine and protecting sensitive scalps from peeling and dryness". (Source:  Kalina Shop, my own translation.)
The bottle is convenient, a bit transparent, the cap works well and you can easily remove it at the end to get the rest of the product out.
The shampoo smells of herbs, a bit bitterly, but nicely. It lathers well. It lasted me for about 30 uses (2 months) and I am still experimenting with various ways of diluting shampoos.
Accessibility: I know that you can get it abroad, in Europe, at least in Central-East regions. Here, in Poland, we can get in online. 

How it works

A month after my first wash with this shampoo, my scalp stopped itching. (And I have quite a big problem with it. In short, my scalp itches and it's constantly covered with white, dry layer of... something. When rubbed, the thing changes into small dots and flakes. You can find a full description of it all here.) I think that this shampoo helped. (In cooperation with Cerkogel and a few other factors. Among other things, I have stopped covering my hair after a wash with a shower cap, a towel or a T-shirt.) When I was using other shampoos, I had itching. With this one, notching itches during washing, just after it or in the day of the following wash. When I use a different shampoo for one time (e.g to chelate), the effects remains there. Conditioners make my scalp itch in 15 seconds. After I use this shampoo, everything is OK (unless I touch the scalp with some other product), so I assume that I can thank it for that. I am really grateful for removing itching, even though the shampoo did not influence the flakes.
When I was doing shopping in the on-line store, this shampoo was out of stock, so I took two other types of Natura Siberica shampoos. In a few days I will start using one of them, so we will see if the itching comes back. If not, maybe it's not this shampoo but Cerkogel and the rest?

When it comes to its gentleness... My hair is dry, naturally, and prone to getting dried-out. (This is why SLES and other sulphates are "no go" for me, and this is why I dilute my shampoos.) Above, you can see pictures of my hair after I used undiluted shampoo and hard water in my flat (the pic was taken about 12 hours after washing and the hair is still dry, not smoothed down) and the other picture shows my hair washed in diluted shampoo (dilution made with spring water) and in soft tap water at my parents'. In both cases it's the same shampoo, NS Neutral. My hair reacts in this way to... all undiluted shampoos. But hard water also has some influence. When I washed my hair with the Neutral shampoo at my parents', it was my first time using it, and I though that the softness and smoothness come from the shampoo itself. It is my first non-commercial, organic product, so I thought that's the reason. And it was just soft water. When I came home I washed my hair with the same shampoo dilution (same proportions, same water- spring one) but using my hard tap water, and the effect was far from smoothness. It wasn't as bad as with undiluted shampoo, but still.

I will surely go back to it, unless one of the other versions of NS shampoos turns out to be more gentle to the hair and still good for the scalp. If I have itching after those shampoos, I will probably buy a few bottles of the Neutral one. After all, when it's diluted, it's good for the hair.

Above, you can also find the analysis of the ingredients. Those that were not find fell down, so here I put the original INCI list: Aqua with infusions of:  Organic Anthemis Nobilis Extract, Organic Saponaria Officinalis Extract, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Guar Hydroxypropyl Trimonium Chloride, Bidens Tripartita Extract, Glycyrryhyza Uralensis Fisch Extract, Hippophae Rhamnoides Altaica Seed Extract, Citric Acid, Benzyl Alcohol, Glycerin, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Parfum, Limonene.


 

Komentarze

  1. też go chciałam, ale akurat nie było, więc wzięłam wersję Ochrona i energia, też jest fajny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście ja zamawiałam chyba w czwartek po czym za godzinę na facebooku zobaczyłam ogłoszenie, że w sobotę dostawa do sklepu :D Ale po kilku dniach znów go nie było.
      Mam Objętość i Pielęgnacja oraz Ochrona i Odżywienie :) Właśnie uzyłam pierwszy raz OiO :)

      Usuń
  2. Nie miałam żadnego produktu z tej firmy, ale na pewno kiedyś się w nie zaopatrzę. Myślę, że wybiorę serię dodającą objętości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się czaję na ten drugi szampon do włosów suchych, coś i Nawilżenie :) Ale oczywiście jak zamawiałam- nie było:) Balsamy chyba wypróbuję wszystkie :D Włącznie z tym do farbowanych :D
      Jeśli dotrę do szamponu nadającego objętości zanim złożysz zamówienie, dam Ci znać jak działa :)

      Usuń
  3. Dodałam zdjęcie swoich włosów dla porównania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie miałam i raczej nie będę mieć o ile nie trafi się jakaś porządna zniżka ( mam kod rabatowy -30% ale wychodzi dalej za drogo). Zniechęca mnie wizja płacenia dodatkowej forsy za wysyłkę, a jestem daleka od zamawiania kilku-kilkunastu produktów żeby koszty się rozłożyły. Tym bardziej że nie są to produkty tanie.

    Mi wystarcza do mycia żel facelle intim z rosmanna, na promocji chodzi za niecałe 4 złote a jest idealny, delikatny, bez sls, wydajny, jestem mu wierna i pozostanę przez dłuższy czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie 19.90 + przesyłka to też by było sporo, ale na szczęście zamawiam więcej na raz. Bo potrzebuję, nie tylko, żeby się opłacało. I czasem czekam kilka miesięcy aż uzbieram kasę na porządne zamówienie. 10 zł na szampon na miesiąc, bez kosztów wysyłki, to nie jest u mnie średnio. Można taniej... Garnier Awokado kosztuje chyba 9.99 za 400 ml i wychodzi 2x taniej. Ale moja skóra głowy tego nie zniesie. Jak mam się drapać, wolę dać te 20 zł na 2 miesiące :D
      Kusi mnie żel Facelle, skoro jest bez siarczanów, ale wątpię, że się sprawdzi :(

      Usuń
    2. Taką sytuację jak Twoja w pełni rozumiem. Jeśli byłaby maska która mi zagwarantuje 4 cm przyrostu na miesiąc to dałabym i 50 zł za nią =D
      Facelle są chyba też dostępne w postaci takich małych próbek "na wyjazd", możesz spróbować. Chociaż wątpię żeby ta maciupeńka buteleczka była dużo tańsza od pełnowymiarowej wersji.

      Usuń
    3. Właściwie planuję przerzucić się na tak bez-SLESową pielęgnację całościową jak to możliwe. Więc płyn do higieny intymnej też się załapie :) (Chociaż do Ziaji migdałowej wrócę na milion procent.) A skoro już kupię Facelle, może zaryzykuję i mycie włosów :)

      Usuń
  5. mam inny z tej firmy i go uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię rosyjskie szampony. Jeśli zalezy Ci na delikatności polecam Ci pięknie pachnący i super działający szampon turecki Planeta Organica bądź też rokitnikowy , który pachnie jak landrynki ! Tylko chodzę do łazienki po to by powąchać ten szampon :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Landrynki... <3 Chyba też bym chodziła wąchać. Na pewno, nie chyba :)
      Ostatnio zamiast dystyngowanie wziąć lody o jakimś "poważnym" smaku wzięłam gigantyczną gałkę o smaku gumy Donald. I wpadłam. Koniec lodów piernikowych, żurawinowo-jugurtowych, Irish Coffee, koniec wszystkiego. Teraz jem tylko lody gumowe :D

      Usuń
  7. O Tak rokitnikowy jest dobry ,delikatny o ujmującym aromacie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ależ się cieszę z tej recenzji! Sama miałam w planach jego kupno, ale w końcu zdecydowałam się na inne rosyjskie specjały. Jednak skoro tak go zachwalasz i niweluje swędzenie skóry głowy to chyba wrzucę go do koszyka podczas kolejnego zamówienia. Mam nadzieję, że u mnie tez tak dobrze na swędzenie podziała, bo ze wszystkimi innymi problemami już sobie jakos poradziłam :)
    Chociaż ciekawa jestem Twojej recezji innych szamponów ns, nie przeczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak je skończę to wyprodukuję recenzję na pewno :) Póki co użyłam raz Ochrony i Odżywienia. Nie swędzi. Jest dobrze :)

      Nie mogę do końca stwierdzić co mi na swędzenie pomogło. Może Cerkogel, może niezakrywanie głowy... Ale jednak szamponowi też za to dziękuję:)

      Usuń

Prześlij komentarz