Podsumowanie kwietniowej pielęgnacji ~ April hair care summary





Dzień dobry, przepraszam za spóźnienie :)
Post z kwietniową aktualizacją długości (w końcu mam włosy do bioder! :) znajdziecie tutaj.


Kwietniowa pielęgnacja włosów

Technika mycia: odżywka-szampon-odżywka

Szampon: Natura Siberica szampon neutralny, czasem z dodatkiem wywaru z  mydlnicy lekarskiej. Recenzję szamponu znajdziecie tutaj.

Odżywka przed myciem: (nakładana tuż przed myciem na suche lub mokre włosy) Tesco HBM Regeneracja i Nawilżenie

Odżywka do spłukiwania/maska: Stapiz Sleek Line Repair&Shine, Pantene Pro-V do włosów normalnych Intensywna Regenerecja (recenzja tutaj), Garnier Ultra Doux Rozmaryn i Liść Oliwny (również już recenzowana, tu)

Odżywka bez spłukiwania: Nightblooming Panacea Winter Blend (recenzja zbiorcza trzech wersji znajduje się tutaj. W kwietniu skończyłam zimową, rozmiar – próbka, po 8.5 miesiącach (!) regularnego używania.)


Głębokie odżywianie: 14.04 Snowymoon’s Moisture Treatment (KLIK)



Olejowanie: 1.04, serum olejowe w sprayu (o którym pisałam tutaj) na końce włosów na noc; poza tym kilka razy nakładałam serum olejowe na długość na kilka – kilkanaście godzin przed myciem, czasem także nakładam trochę na wierzchnią warstwę włosów na głowie, ale nie na skórę.

Niestety w kwietniu olejowałam włosy rzadko i końcówki dają o sobie znać.


Suplementy: siemię lniane,



Inne: 

Jeśli nie testuję nowego produktu płuczę włosy wodą źródlaną, o czym pisałam tutaj.
Wystylizowałam swoje fale, co możecie zobaczyć tutaj.
Chelatowanie18.04 (bez oleju kokosowego. Umyłam końcówki szamponem chelatującym a długość delikatnie pianą.)
Oczyszczanie (i chelatowanie, chociaż bez oleju kokosowego, ale to ten sam szampon) całości włosów 22.04
Płukałam włosy wodą zbożową. Potrzebuję jeszcze kilku eksperymentów, by móc coś powiedzieć.
Płukałam włosy wywarem z mydlnicy lekarskiej, co opisałam tutaj.


Skóra głowy:
Testowanie olejowania oliwką Hipp zawieszone. Skóra przestała mnie swędzieć i nie chcę ryzykować zepsucia tej cudowności.Używam Cerkogelu co kilka dni.


Po raz pierwszy doświadczyłam wypadania włosów. Sprawa zaczęła się nagle i trwała krótko, może przez tydzień. Włosy wypadały mi wyłącznie podczas spłukiwania szamponu, więc myślałam, że to przez nową wersję rozcieńczania. Czekałam kilka dni i samo minęło.

 

______________________________


Good morning, I'm sorry I'm late :)

Here you can find the post with April length update. I finally have hip-length hair! :)

April hair care


Washing technique: condition-wash-condition

Shampoo: Natura Siberica neutral shampoo, sometimes with Common Soapwort infusion added. Here you can find the review of the shampoo.


Conditioner before shampoo: (applied just before washing, on dry or wet hair) Tesco HBM Regeneration and Moisture

Rinse-out conditioner/mask: Stapiz Sleek Line Repair&Shine, Pantene Pro-V normal to thick hair Intense Repair (I reviewed it here), Garnier Ultra Doux Rosemarinus and Olive Leaf (reviewed here)

Leave-in conditioner: Nightblooming Panacea Winter Blend (here's a review of the whole set. In April, I finished the Winter Blend in sample size, after 8.5 months (!) of regular usage)

Deep treatments: 14.04 Snowymoon’s Moisture Treatment (CLICK)



Oiling: 1.04 oil serum spray (I wrote about it here) for the ends applied overnight; I applied the oil serum spray a few times on the length for a few to several hours before washing; sometimes I also applied a bit on the surface layer of my hair on the head, but not on the scalp.

Unfortunately in April I oiled my hair too rarely and my ends show that they need more.


Supplements: flax seed


Other:

I rinse my hair using spring water. I described it here.

I styled my waves, you can see the results here.
Chelating, 18.04 (without coconut oil. I washed my ends with a chelating shampoo and the length of the hair with a bit of the shampoo lather.)
Clarifying (and chelating. I didn’t use coconut oil at all, but I clarify and chelate with the same shampoo) of the whole hair 22.04
I rinsed my hair with grain water, but I need a few more experiments to review it.
I rinsed my hair with common soapwort. Here you can find a description.


Scalp:

Testing scalp oiling with Hipp natural baby oil – I have a break. My scalp has stopped itching and I don’t want to risk ruining the awesomeness.

I use Cerkogel every few days.


I experienced a hair fall, for the first time in my life. It was short and sudden, it lasted maybe a week. And my hair was falling out only when I was rinsing shampoo. So I thought it was because of my new shampoo dilution. But I decided to wait and it stopped, just like that.

 

Komentarze

  1. Ciekawa jestem tej wody zbożowej! Baaardzo ciekawa.
    I gratuluje konsekwencji w pielęgnecji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Na razie szału z wodą zbożową u mnie nie ma. Za to BlondHairCare ją chwali :)

      Usuń
  2. Hm, nie nazwałabym głębokim odżywieniem nałożenia maski nawilżającej =D raczej głębokim nawilżeniem.
    Spróbuj żel z siemienia + miód + cytryna, taka mikstura jest niezastąpiona jeśli chodzi o nawilżanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rozgraniczam wpisu na takie drobiazgi, cokolwiek jest intensywne, zostaje w kategorii "Głębokiego odżywiania" :D Wiem, że po polsku odżywienie to coś innego niż nawilżenie ale nie wymyśliłam żadnego lepszego niż "odżywienie" tłumaczenia na "deep treatments" a jakoś zaczęłam od wersji angielskiej :) Także wszystko co jest czymś więcej niż olej przed myciem, maska/odżywka, płukanka itd, leci tam, a więc i olejowanie na gorąco i cassia i SMT i co tam jeszcze przyjdzie mi do głowy :D

      Usuń
    2. Po prostu ja się czepiam =) Mam taki wredny nawyk i nie umiem się go wyzbyć.

      Usuń
    3. Bardzo dobrze :) Nie ma co patrzeć na to, że to Internet i łatwiej, albo że nie powinno się czepiać szczegółów. Gdybym coś źle powiedziała w rozmowie też byś mnie poprawiła :)
      Co innego hejt :D

      Usuń
    4. Nie mów tak bo będę zrzędzić jeszcze więcej =D
      Dzisiaj usłyszałam ze jak gdzieś się pojawię, to nagle wszyscy w promieniu kilometra zaczynają się kłócić... =)

      Usuń
    5. Możesz zrzędzić :) :P

      Usuń
  3. Jestem mega ciekawa wody zbożowej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może ja ją podrzucę wyżej na liście eksperymentów :)

      Usuń
  4. Ciekawe te tygodniowe wypadanie włosów... ale ważne, że minęło samo bez żadnego wspomagania i kombinowania.
    Podziwiam za cierpliwość przy myciu by pamiętać o tej wodzie źródlanej i tego typu rzeczach...samo wprasowywanie odżywki przeciez trwa stanowczo za długo (jak dla mnie :D)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe. Zaczynałam się bać, ale jakoś przeszło. Nie mam pojęcia jaki był powód...

      Mnie to wszystko po prostu sprawia radość :) Do wpasowywania się przyzwyczaiłam (chociaż plecy czasem bolą :D ) a reszta- po prostu cieszę się na efekty :)

      Usuń
  5. Zaraziłaś mnie tą wodą źródlaną :D teraz każda moja płukanka jest z nią :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Czuję się winna zarażenia :)
      Też robię wszystko na źródlanej. Ziołowe płukanki, olejowe serum...

      Usuń
  6. Moje włosy wypadały podobnie jak u Ciebie przez tydzień.
    Nie wiem czym to było spowodowane, ale na pewno nie zależało od pielęgnacji, ponieważ nie użyłam żadnej nowości...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiosenne wypadanie? :)
      Minęło, więc nie analizuję, może stres, może siemię (początkowe skutki uboczne), może właśnie piękne pojęcie ogólne "wiosenne wypadanie" :)

      Usuń
  7. Płukanie wodą źródlaną mnie zainteresowało. Może powinnam się zainteresować oligoceńską, która mam koło domu? ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może...? Zwłaszcza, że blisko :)

      Usuń

Prześlij komentarz