Majowa aktualizacja długości ~ May length update

Postaram się nie wyprodukować 100 linijek tekstu :)

Włosy urosły od ostatniego miesiąca o 2 cm, mają teraz 92.5 cm mierzone tym sposobem (KLIK). Jest dobrze, o całe 100% więcej niż mój standardowy centymetr. Może to siemię (kończę drugi miesiąc picia). 

Wstążka po raz pierwszy została zainstalowana w okolicach kości ogonowej (99 cm). Piszę "w okolicach" bo ten znacznik nie jest łatwy do znalezienia ;) Także w najbliższym czasie zdjęcia będą jeszcze bardziej orientacyjne niż zazwyczaj. Do przesunięcia wstążki i odchylenia głowy doszło jeszcze nie do końca dokładne umiejscowienie wstążki już na początku. Ale to nic :) Jest jeszcze miara.

Jest i zdjęcie, oraz, dla porównania, zdjęcia z maja 2010 (moje pierwsze zdjęcie aktualizacyjne. Myliłam wtedy pas z talią, mam ręce na biodrach a chodziło mi o talię ;) ) i z maja 2012. W 2011, w maju wystąpiłam w piżamie, także... Państwo wybaczą, ale nie tym razem :) Poza tym włosy i tak są na zdjęciu całkiem mokre.

____________________________

I will try hard not to produce 100 lines of text :)

My hair grew 2 cm (0.8") since the previous month and it is 92.5 cm (36.41") long now, measured in this way (CLICK). It's good, a whole 1 cm (0.4") more than my standard centimetre. Maybe it's because of flax seed (which I've been drinking for almost two months now.)

The ribbon is more or less on tail-bone (TBL) for the first time (99 cm/39"). I say "more or less" because this length mark is hard to find ;) So, for a while, pictures will be even less precise than they have been. Now I have to keep in mind that I can tilt my head, the ribbon can move up or down a bit and that it's not precisely placed to start with. But that's fine :) I always have the measuring tape.

And now the picture. Also, as a comparison, my May 2010 photo (my very first length picture. In Polish we have two words for hip and one for waist, and I mixed the two ones meaning "hip", thinking that one of them actually stands for "waist". So, I wanted to keep my hands on my waist but ended up marking hip.) and my May 2012 shot. In May 2011 pic I wear PJs, so, excuse me but... not this time ;) Besides, the hair is totally wet.


2010

 
2012
Dość daleko od bioder. ~ Still quite far away from hip length.


2013

Podejrzewam, że tradycyjnie pojawi się kilka komentarzy "te włosy nadają się do ścięcia do połowy pleców", także częściowo dla złośliwców ;) a częściowo dla osób, które nie czytały o moim systemie podcinania końców dodam jeszcze, że podcinam włosy powoli, 1-3 centymetry co trzy miesiące. Wolę tak, niż ściąć całość starych końców od razu, mieć krótkie chociaż zdrowe włosy i czekać jakieś 2-3 lata aż znów będą w miarę długie. Z jednej strony, cytując "co z tego, że długie skoro od połowy pleców cienkie", ale po ścięciu, dla mnie, "co z tego, że zdrowe, skoro krótkie" byłoby gorsze. Wolę poczekać kilka lat na idealne końce  i przez jakiś czas mieć je rzadkie, niż czekać znów na długie włosy. I nie, to nie znaczy, że długość jest ważniejsza od stanu włosów i nie mam prawa nazywać sie włosomaniaczką ;) Obie kwestie są dla mnie równie ważne, stąd system, który pozwala i na przyrost i na poprawianie stanu końcówek :)

_______________________

I suspect that, as usually, there will be a few comments saying "you should cut this hair to your mid-back", so, partially for the mean guys ;) and partially for those of you, who haven't read about my trimming policy, I will add that I trim my ends every 3 months, about 1-3 cm (0.4"-1.2"). I prefer this to cutting all my old ends at once, having healthy but short hair and waiting 2-3 years again for it to become long. On one hand, let me quote, "it's long, so what, the ends are damaged anyway" but after a major cut, for me, the "maybe it's healthy but it's short" option would be worse. I prefer waiting a few years for perfect ends to waiting a few years for long hair. Again. And no, it does not mean that length is more important for me than condition of the hair and that, therefore, I do not have the right to call myself a hair lover ;) Both matters are equally important for me and hence I use this system, which allows me to gain length and improve the condition of my ends, slowly ;)

Komentarze

  1. Wiesz co? Ja myślałam, że Ty zawsze miałaś takie długie włosu :D Po prostu jak zobaczyłam pierwsze zdjęcie, to myślałam, że to ktoś inny. Nie ma co- inteligentnie.

    Aaaa... czym się różni pas od talii? Ja wciąż nie odróżniam w takim razie, bo sądze, że to to samo;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najkrótsze jakie mialam (szosta klasa) to na chlopaka :D Chyba jest w poscie z wlosowa historia. Nie wspominam tego dobrze.
      Ale zazdroszcze w pewien sposob osobom, ktore zawsze mialy dlugie wlosy a w pewnej chwili tylko znalazly jakies dobre forum czy blogi o pielegnacji, podciely troche koncowek i po pol roku dobreogo dbania maja sliczne i dlugie wlosy. Chociaz z drugiej strony "zapuszczanie to polowa zabawy":)

      Kiedys tez myslalam, ze pas to talia i w marcu 2011 zadowolona z siebie powiedzialam po zrobieniu zdjecia i zmierzeniu, ze mam wlosy do pasa. Na co moja wspollokatorka powiedziala, ze raczej do talii, bo pas to jest tam, gdzie sie nosi pasek, czyli na biodrach, w tym najszerszym miejscu tulowia a nie w najwezszym. Brzmi logicznie :)

      Usuń
  2. Stosuję tą samą strategię względem zapuszczania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hurra! Bardzo sie ciesze :) Juz mnie troche frustrowaly komentarze i to wszechobecne "zetnij wlosy zanim zaczniesz zapuszczac" i myslalam, ze jestem sama :)

      Usuń
  3. długości zazdroszczę ;) i wiesz co sama miałam cienkie włosy od połowy i rok temu podcięłam około 15 cm i teraz znowu ponad 5 cm i mam w końcu fajne włoski, tyle że dość krótkie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W jakis sposob zazdroszzce Ci odwagi, ja bym nie dala rady. Podcielam w zeszlym roku z marcu 7 cm, owszem, mialam wyraznie lepsze konce od razu ale za to odrastaly mi wlosy chyba rok. Wole powoli :)

      Usuń
  4. Jak popatrzyłam na minaturkę, która wyświetliła mi się w blogerze to pomyślałam ' o matko, ścieła włosy;ooo" :D
    długaśne są :) 30 cm wiecej nie moje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogole nie wpadlam na to, ze blogger wyswietla pierwsze zdjecie z posta :) W przyszlym miesiacu bede pamietac :)

      Pewnie mniej niz 30 cm bo (kiedys sprawdzalam) moja metoda mierzenia dodaje 10 cm do wyniku jaki bylby, gdybym mierzyla od czubka glowy :)

      Usuń
  5. uważam, że Twoja metoda jest dobra i rozumiem Cię! Powodzenia w dalszej pielęgnacji, a włoski są naprawdę ładne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :) Takie slowa sa dla mnie bardzo wazne :):)

      Usuń
  6. Baardzo długie :)
    Nie ma co na siłę dużo obcinać. Na pewno kiedyś się je wyrówna. Ładnie Ci urosły przez ten czas.
    Mam nadzieję, że kiedyś będę miała tak samo długie włosiska :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :) Wolno to idzie, ale jednak jest postep, wiec bede sie tego trzymac.

      Bedziesz miala :):):)

      Usuń
  7. Też ścinam malutko co kilka miesięcy, wiec Cie rozumiem. A zwłaszcza że mój przyrost max jest 1,3cm;/
    Są już mega długie, kiedy tak urosły?:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sie naprawde ciesze, ze nie jestem sama z mini-podcieciami :)

      Jakos im sie przyspieszylo. Myslalam, ze do slubu (wrzesien) nie bede miala 90 cm a tu prosze, jest czerwiec a ja juz dosc dawno jestem za 90 cm.

      Usuń
  8. Nie martw się. Ja pewnie powinnam obciąć włosy gdzieś tak do skóry, a na pewno nie zapuszczać dłuższych niż do ramion - w końcu są cienkie :) Na szczęście Twój blog to wysepka spokoju w oceanie jedynych słusznych opinii w kwestii długości, jakości i całej reszty. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.youtube.com/watch?v=9xNQZm7MMsE
      Prosze bardzo :) Na zlosc wielu opiniom nie trzeba scinac cienkich wlosow albo w ogole sie z nimi nie pokazywac poza domem najlepiej, bo cienkie :) Ostatnio dosc czesto podaje te dziewczyne jako przyklad. Miala przez chorobe bardzo dlugo cienkie wlosy, a jednak powoli podcinala i pomimo, ze byly cienkie (wlasciwie to rzadkie), caly czas miala je dlugie :) I sa piekne!

      Bardzo Ci dziekuje za te slowa :) Od kiedy przeczytalam komentarz 28 maja mam lepszy humor :) :*

      Usuń
  9. Masz piękne długie włosy i nie widzę powodów do ich ścięcia!

    OdpowiedzUsuń
  10. Weszłam na bloglovin i jako zdjęcie do tego posta wyskoczył mi obrazek z 2010 roku. Zatkało mnie zupełnie =D
    Rzeczywiście po końcach są rzadkie i ja bym poważnie myślała nad obcięciem większego kawałka. Ale Ty i tak nosisz je cały czas upięte wiec nie widać tych końcówek, prawda? Więc nie masz się czym przejmować.
    A, chciałbym zobaczyć zdjęcie Twoich włosów zaplecionych w zwykły warkocz, było Tu gdzieś takie? Tzn mam na myśli nie kawałek warkocza tylko cały, od czubka głowy aż do końca.

    Popatrz sobie po poprzednich postach, będę generować odpowiedzi =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przyszlym miesiacu wstawie zdjecia odwrotnie :)

      Wlasnie, nosze upiete, wiec ani ich nie widac ani sie bardziej nie niszcza :)

      Mam gdzies na dysku zdjecie ale tu chyba jeszcze nie wstawialam... Nie, nawet w poscie z warkoczami nie ma :) Przy okazji wrzuce :)

      Dostaje maila po kazdym komantarzu, panuje nad wszystkim :) (Centrum dowodzenia :D )

      Usuń
    2. Dostajesz maila? Jak można włączyć taką opcję? Bardzo by mi się to przydało...

      Usuń
    3. Wydaje mi się, że jak w Ustawieniach w zakładce "Komórka i poczta e-mail" wpiszesz w pole swój adres i zapiszesz, to będzie Ci wysyłało :) Nie pamiętam jak to włączyłam, ale niczego z stylu "wysyłaj powiadomienia na maila" nie mogę znaleźć, więc chyba to jest to.

      Niestety przychodzą też maile ze spamem, nawet jeśli blogger takich komentarzy nie opublikuje (a ostatnio masowo je przepuszcza :( ).

      Usuń
    4. Poszukam. Fajnie by było też mieć coś takiego, żeby mi się pokazywały odpowiedzi na moje komentarze na wszystkich blogach.

      Usuń
  11. Ogromna roznica. Patrzac na miniaturke przestraszylam sie, ze obcielas wlosy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja naprawde nie chcialam straszyc... ;)

      Usuń
  12. Ja wcześniej podcinałam co miesiąc, bo miałam bardzo zniszczone po farbowaniu i rozjaśnianiu, ale teraz jak włosy powoli dochodzą do siebie to podcinam je co 3 miesiące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, prosze. I Tobie tez wystarcza 3 miesiace. A ostatnio na jednym z blogow wyczytalam, ze trzeba wlosy co 6 tygodni podcinac. Przeciez to zalezy... :)

      Usuń
  13. Kurcze, nie rób tak ! I ja dołączam do grona przerażonych, które po zdjęciu myślały, że obcięłaś włosy! :D
    Fajne są takie zestawienia - ogromna różnica. I bardo motywacyjne ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czuje sie winna :D Skladam wniosek o wybaczenie. Bede robic zestawienia, ake zdjecia ustawie odwrotnie :)

      Usuń
  14. ale ładnie urosły :) fajne masz podejście, ja swoich pewnie nigdy nie zapuszczę na tyle ile bym chciała, bo nie mogę na nie patrzeć jak zaczynają się rozdwajać/przesuszać przy końcach :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki :)
      Jak ja nie moge patrzec (a czasem nie moge, czasem ostatnie kilka tygodni przed podcieciem w okrecie 3 miesiecznym nie mam cierpliwosci, odliczam dni) to je spinam, zapominam i jest dobrze :)

      Usuń
  15. Mam podobne podejście - podniszczone końcówki również mogą być zadbane i dobrze wypielęgnowane, a dopóki takie są, raczej nie zrobią szkody.
    Faktycznie ostatnie centymetry są dość cienkie, ale nie każdy jest przeciez na tyle odważny i odporny, żeby ze spokojem pozbawić się wyczekanej i wywalczonej długości:D
    Gdybym była z tych, które wolą radykalne cięcia, powinnam skrócić włosy do ramion, żeby w końcu gęstość włosów po lewej i prawej stronie była równa (prawej brakuje kilkanaście centymetrów i kilkaset włosów z nieznanej mi przyczyny...)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Bardzo się cieszę, że nie jestem jedyną osobą, która tak myśli :)

      U mnie z kolei widocznie jest gorzej po lewej. Widać do dość dobrze nawet na zdjęciu z tego miesiąca. Ale chyba wiem dlaczego. Jestem praworęczna więc w czasach plastikowych szczotek z kulkami przerzucałam włosy do przodu przez lewe ramię i szczotkowałam.. W sumie teraz nadal tak robię ale innymi szczotkami, więc nie ma zniszczeń. Za to ślady po starych są.

      Usuń
  16. mam takie samo podejscie jak Ty, nawet jak mam podniszczone końce to dbam o nie jak nie wiem zeby nie scinac bo dojsc do jakiejs dlugosci i ją stracic... nigdy sie wtedy wlosow nie zapusci:P chcialabym mieć takie dlugie jak Ty:)
    dzieki pieknie za mile slowa hehehe:D:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coraz bardziej się cieszę, że nie jestem jedyną osobą z takim podejściem :)

      Usuń
  17. bardzo długie masz włosy, ale potrzebne im jest im intensywne nawilżenie !!!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz