BingoSpa stacjonarnie w Toruniu ~ BingoSpa products in my town


Po trzech latach chcenia i planowania, kilkanaście dni temu w końcu ruszyłam na drugi koniec mojego niewielkiego miasta... do KFC. Błąkając się po CH Bielawy przeżyłam przypadkowy zawał a zaraz później zrobiłam z siebie wariatkę krzycząc głośno "O rany, BingoSpa!" :) Na środku alejki, jeśli dobrze pamiętam tej wzdłuż Carrefour'a, jest stoisko pełne ziół i... kosmetyków BingoSpa. Zanim zostałam stamtąd odciągnięta przemocą zauważyłam, że maski do włosów również są. 

Także nie trzeba wyprawiać się do sąsiednich miast, w których są większe sklepy Tesco ani płacić sporo za ciężkie przesyłki. Można jechać tramwajem na Bielawy :) 

Jeśli znacie jeszcze jakieś miejsca w Toruniu, gdzie można dostać produkty BingoSpa, piszcie proszę w komentarzach :) Uzupełnię wpis. Kiedyś obiło mi się o uszy, że na Mostowej w hurtowni fryzjerskiej BingoSpa jest. Byłam w tej pierwszej od strony Szerokiej, ale nie wiedziałam wtedy o istnieniu BS. (Polowałam na Stapiz.) Nie wiem jak w tej drugiej, niżej, w stronę Wisły (Polwell chyba), nie wiem nawet czy tam można kupować produkty detalicznie czy to typowa hurtownia :)

Ten pierwszy wspomniany sklep to Queenfryz, Mostowa 15, drugi oddział znajduje się w Bydgoszczy przy ul. Gdańskiej 95. Sklep jest też w wersji online (http://sklepqueenfryz.pl/kontakt) Za każdym razem przechodząc obok przyklejam się na kilka minut do szyby i marzę :) Następnym razem wejdę i zapytam (tylko zapytam!) (jasne... ;) ) czy jest BingoSpa :)

_______________________

Well, this post is about BingoSpa beauty products being available in my city. I thought I can get them on-line only, or by travelling to other cities. If you happen to be in Thorn and you want some BingoSpa stuff, go to Bielawy Mall and look for a stand full of herbs placed in the middle of a corridor :) BingoSpa also has an online store with English language, here.

Komentarze

  1. :) Miło się czyta :) Szkoda że u mnie nie znalazłam takiego sklepu w centrum handlowym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :)
      Może znajdziesz :) Ja niby jestem w swoim mieście a do teraz o BingoSpa nie wiedziałam, chociaż szukałam informacji w sieci. Nie ma ani jednej wzmianki o tym stoisku.

      Usuń
  2. Ach zazdroszczę. Ja do bingo mam tylko dostęp przez internet :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślałam :) Internet albo pociągiem do Tesco po BingoSpa, bez gwarancji, że akurat będzie. A tu niespodzianka :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Teoretycznie jest czego. Ale póki co mam Zakaz Kupowania Nowych Masek i Odżywek. Mam nadzieję, że za kilka miesięcy stoisko jeszcze tam będzie :)

      Usuń
  4. Ale Ci dobrze :) u mnie w malutkliej mieścinie były w pewnym markecie, ale chyba je wycofali czy coś bo ostatnio już nie było :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Siedzę, narzekam, a BingoSpa pod nosem.
      Może nie ma ale będą? "Pojawiam się i znikam" jak część produktów z Biedronki. Jak ja tęskniłam za dużymi świeczkami w szklankach! Po kilku miesiącach wróciły <3

      Usuń
  5. Szkoda,że nie zapisałaś się na spotkanie blogerek w Bydgoszczy 1 czerwca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, że jest! ;( ;( Już nie można się zapisywać pewnie? :(

      Usuń
  6. A ja dzisiaj byłam samochodem w Krakowie. Zaparkowałam pod wielkim carrefourem, wchodzę do środka, i co widzę? Cała ogromna półka z mazidłami do włosów dłuuuga i wysoka. I co? Przeszłam nań obojętnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie daję rady :D Jak jestem w markecie większym niż moje tesco muszę iść do alejki z kosmetykami, zobaczyć co mają, poczytać... :) Czasem w taki sposób odkrywam, że są na półkach nowe kosmetyki (np. nowy złoty Gliss Kur) o których w innym wypadku bym nie wiedziała, z braku źródeł. (Ale i tak nie chcę mieć w swoim przyszłym mieszkaniu telewizora :D )

      Usuń
    2. Mnie takie drogeryjne odżywki w ogóle nie ruszają, każdy gliss kur, pantene czy inny garnier ultra doux to dla mnie jedna półka - kiepski skład, strata czasu i pieniędzy.

      Usuń
    3. Znam parę Garnierów i Gliss Kurów z dobrymi składami... i bardzo je lubię. Pomijając skład, lubię je właściwie za działanie :) Żadnych rosyjskich czy innych niekomercyjnych masek i odżywek jeszcze nie próbowałam. Zobaczymy jak wypadną w porównaniu... :)

      Usuń
    4. Ja żadnej rosyjskiej też nie miałam, w ogóle nie lubię kupować takich rzeczy przez internet bo mi szkoda kasy na wysyłkę. Btw. bardzo fajne odżywki są w rosmannie, te z alterry - co prawda mają alkohol ale reszta składników wynagradza nam jej obecność =) chociaż Twoje końcówki mogą nie być zadowolone.
      Mam jeszcze straszną chrapkę na balsam seboradin z żeń-szeniem, podobno rewelacyjnie wygładza.
      A z takich drogeryjnych odżywek mam odlewkę syossa. Ale mimo wszystko wolę widzieć że odżywka rzeczywiście ma jakieś składniki które mają szansę działać.
      Się rozgadałam.
      A powiedz mi czy mam rację - odnoszę wrażenie że dziewczyny z LHC nie skupiają się aż tak na pielęgnacji włosów, na składach odżywek. Mam rację?

      Usuń
    5. Alterrę mam na liście zakupów, ale ten alkohol mnie niepokoi. Nie analizuję za bardzo składów, ale tam jednak jest WYSOKO :D

      Masz rację :) Kręconowłose sporo tam analizują, bo drobne różnice w wilgotności powietrza wymagają innych kosmetyków...:D Ale poza tym na LHC liczą się, na szczęście, inne rzeczy :)

      Usuń
    6. Mi się w głowie nie mieści jak można zapuszczać włosy kładąc na nie maski których składu się nie zna, albo nie stosując nic na przyspieszenie porostu. Przecież włosy muszą być zdrowe i zadbane żeby je móc efektywnie zapuszczać =)
      Hm, to czym one się mogą zajmować skoro nie tym co napisałam?

      Usuń
    7. Cieszę się, że ludzie się nie zgadzają w pewnych kwestiach :) Przynajmniej można pogadać i nauczyć się czegoś nowego :)
      Ja nie wierzę w analizy składów. Nie całkiem nie wierzę, ale w dużej mierze. (Och, poezja.) Czasem maski o słabym składzie działają świetnie, czasem super skład nie daje efektu. Poza tym nie wierzę, że naprawdę wiemy jak co działa. Czasem na przykład widzę analizy składu, w których wyłącznie woda jest OK a reszta jest oznaczona jako zła, okropna, wszystko uczula, wszystko szkodzi... A w innym miejscu te same składniki sa opisane jako zwykłe nawilżacze, nieszkodliwe zagęszczacze... Opracowania naukowe również się różnią w opiniach. Poza tym nie wierzę w określanie roli każdego składnika osobno. Co jeśli np. jakiś wyciąg czy jakiś składnik syntetyczny działa zupełnie inaczej w obecności jakiegoś innego elementu? Zaczyna albo przestaje być szkodliwy? No i stężenia. Odżywki Hegron mają identyczne składy a działają i wyglądają (gęstość) inaczej :D
      Robię analizy. Ale tylko po to żeby unikać tego, czego nie lubię (alkohole wysuszające) i szukać tego, co z kolei lubię (silikony, oleje...)

      Na LHC mamy świetną zasadę "Rób to, co się dla Ciebie sprawdza" i już. Nawet jeśli maska ma kiepski skład. Podchodzimy bardziej praktycznie do pielęgnacji. Mamy ekspertów od teorii (od silikonów, miodu, oleju mineralnego... Są naprawdę świetni specjaliści i specjalistki, często pasjonaci, nie profesjonaliści.)

      Z kolei przyspieszenie porostu dla mnie wcale nie jest oczywiste :) Robię to od kiedy odkryłam polskie blogi, ale biorę poprawkę na efekt placebo :D

      A zajmujemy się na LHC na przykład ozdobami do włosów. Ooo... Moje uzależnienie. Mam nawet prawie gotowe zdjęcia do wpisu o kolekcji. Dalej są fryzury, na przykład odtwarzanie fryzur z filmów i seriali. Niektóre dziewczyny są niesamowite. Dużo więcej jest też alternatywnych sposobów dbania o włosy. Mycie samą wodą, nie mycie włosów w ogóle... Jest co robić jak się nie analizuje składów :) Panom odpada mania ozdób, ale i tak zostaje sporo zabawy :D

      Usuń
    8. Mam bardzo podobne zdanie co do składów kosmetyków =D ale uważam ze zawsze powinno się zwracać uwagę na składniki, żeby nie dawać się nabierać na mazidła zawierające mnóstwo denatu, lub na maski bogate w olej arganowy... który w składzie jest na szarym końcu. Chcę wiedzieć co siedzi w moich mazidłach. No i maska która ma przyzwoity skład zazwyczaj sprawdza się dużo lepiej niż dowolna drogeryjna maska, szeroko reklamowana a uboga w oleje, humektanty i proteiny.

      Co do przyspieszania porostu - w większości przpadków włosy przyspieszają chociaż odrobinkę, i zazwyczaj mają się lepiej - no bo wiadomo, ze przy suplementacji mają pod dostatkiem składników budulcowych, mogą rosnąć szybciej, są mocniejsze. Więc korzyść zawsze jest, nie tylko dla włosów, bo i reszta organizmu jest lepiej odżywiona ( no, chyba ze ktoś ma idealną dietę i jej przestrzega, wtedy ok - suplementacja może nie zadziałać wcale =D).

      Usuń
    9. Właśnie :) Też unikam typowo złych składników, ale jeśli coś jest tylko nieobiecujące (jak Garnier prowansalski) to pewnie przetestuję. Czasem można znaleźć super rzeczy o słabych składach :D

      Usuń
  7. Przypadkowe odkrycia s ą najlepsze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żebym jeszcze tylko za każdym razem nie podskakiwała albo nie krzyczała... Byłoby idealnie :D Mogę odkrywać :)

      Usuń
  8. Ale fajnie, gratuluję odkrycia.
    Ja niestety mieszkam w za małej mieścinie, ażeby natknąć się na takie odkrycia :(
    A co do okrzyku w sklepie... rozumiem cię i śmieję się zarazem. Często gadam do siebie stojąc przy spółce z kosmetykami, czytając skład i mówiąc"A co to my tu mamy, silikonik? a nie to brzydki oblepiacz" nie ma to jak zauważyć miny starszych ludzi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oraz ochroniarzy i pań ekspedientek. "Może w czymś pomóc?" nabiera nowego znaczenia :) "Biedne dziecko, czyta, nie wie czy to szampon czy odżywka." Chociaż w jednym Rossmannie ochroniarz przestał już za mną chodzić.

      Usuń
    2. Oni nie chodzą za Tobą, żeby w razie czego pomóc tylko patrzeć czy nie kradniesz. Taki mamy kraj :/

      Usuń
  9. Nie miałam nic z tej firmy, choć widzę, że na blogach rządzi ona. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jeszcze nic nie miałam. Ale na liście zakupów się przewijają maski do włosów :)

      Usuń
  10. Bongo można jeszcze dostać na Lotników :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest gdzieś koło Radia Maryja, prawda? :D Gdzie dokładnie?

      Usuń
  11. Mojej mieścinie dalej daleko do sklepów z takim wspaniałym wyposażeniem ... ale zobaczą, ja kiedyś założę tu sklep i będą tam wszystkie cuda ! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zawsze myślałam o biznesie włosowym :D

      Usuń
  12. Chyba już nie ma tego sklepu co? :(
    Właśnie teraz szukam stacjonarnie tej marki i nie mogę znaleźć :(
    wiesz może gdzie znajdę w Toruniu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam wczoraj w Bielawach i tego stanowiska faktycznie już nie ma :( Teraz została chyba tylko Bydgoszcz :(

      Usuń
    2. Wiem, że kosmetyki BingoSpa można stacjonarnie kupić w Toruniu w gabinecie kosmetycznym KOSMETYKA ZDROWOTNA na ul.Galona 6B, dzielnica Podgórz. Jest to ta sama firma, która jeszcze do niedawna mieściła się na Lotników. Osoba obsługująca chętnie doradza i mimo, że nie ma całego asortymentu to warto tam zajrzeć. Ja kupowałam w sklepie internetowym i pod tym adresem odbierałam :) Jana

      Usuń
    3. Wow :) Bardzo dziękuję za informację, zapamiętam :) Bliżej mi na Podgórz niż do Bydgoszczy do Auchan.

      Usuń

Prześlij komentarz