Wystylizowane fale ~ My styled waves

Lena zainspirowała mnie do wystylizowania fal, za co bardzo dziękuję :)
Podejrzewałam, że mogę mieć falowane/kręcone włosy w pewnym stopniu, bo po pierwsze kręciły się w duże, luźne loki kiedy były krótkie (nie byłam pewna, czy przy tej długości nadal tak jest), po drugie puszą się, a po trzecie loki zawsze trzymały mi się 3 dni (wtedy, kiedy myłam włosy co 3-4 dni) lub więcej bez żadnych usztywniaczy, lakierów itd.
Zawsze po myciu, kiedy są już suche lub prawie suche, związuję włosy na noc w kucyka z kilkoma gumkami, jedna pod drugą. Potrzebuję ich około 6. W ten sposób włosy zawsze się prostują i nie miałam pojęcia co potrafią moje fale. Tzn.  włosy nie są idealnie proste, są poodgniatane od gumek, ale naturalne fale znikają. Odgniecenia mi nie przeszkadzają, zawsze noszę włosy upięte. Ten kucyk to jedyny sposób na wygładzenie moich włosów. Z dodatkiem płukanki z wody źródlanej jest tak dobrze jak się da. W końcu idealnie prostych, gładkich włosów nie będę miała nigdy, choćbym robiła nie wiadomo co ;)

Jak wystylizowałam fale 

 Po zdjęciu z głowy koszulki, w którą wsiąkała woda, pougniatałam chwilę włosy nakładając jednocześnie serum NightBloomingpóźniej pochyliłam się tak, że czubek głowy dotykał łóżka, położyłam włosy na koszulce rozłożonej poprzecznie na łóżku, jej dalszym końcem przykryłam tył głowy po czym zwinęłam boki i związałam je z tyłu głowy. Użyłam instrukcji z tego filmu na YT. Po 20 minutach zdjęłam koszulkę i pougniatałam włosy jeszcze trochę. Zostawiłam je do naturalnego wyschnięcia.
~

Lena has inspired me to style my waves. Thank you! :)
I have suspected that I have waves or curls to some extent because, first of all, I had big loose curls when the hair was short (I wasn't sure how is it now, at this length), secondly, I have frizz very often, thirdly, my curls always lasted 3 days or more (when I washed my hair every 3-4 days it was so) without any styling products.
After washing, I always tie my dry or almost dry hair in a ponytail with a few (about 6) elastics, one under the other, and go to bed. This way my hair is always straight, so I had no idea what my waves can do. I mean not pin straight, but the natural wave pattern is disturbed and stretched, and I only have marks in the places where the ties were. I don't mind the marks since I always wear my hair up anyway. This ponytail is the only method that gives me smooth hair. With addition of spring water rinse it's as good as it can be. I mean... I will never have pin straight, ideally smooth hair anyway ;)

How I styled my waves

After taking down the T-shirt in which the excess water soaked, I squeezed the hair a bit in my palms, at the same time applying the NightBlooming serumthen I leaned forward until the top of my head was touching the bed and placed my hair on a T-shirt spread on the bed. I covered my neck with the further end of the T-shirt (it was lying across) and twisted the sides together, then I tied them at the back. I used the instruction from this video. After 20 minutes I took the T-shirt down and squeezed the hair a bit more.

1. 
Fale po warkoczach, które miałam wczoraj i rozpuściłam dziś rano. Nie są zdefiniowane. W sumie nie ma wielkiej różnicy między zwykłym wyglądem moich włosów (trochę zdjęć tutaj) a falami po warkoczach, poza tym, że mam sianko. Fale podobne. 
~
My braid waves. Yesterday I wore braids which I took down today morning. I don't have nice and defined waves, my hair doesn't look much different from its usual state (a few pictures here) but I have more frizz. 


2. 
Mokre włosy po ploppingu ~ Wet hair after plopping


3. 
Suche. Generalny bałagan i puch, czasem trafiają się loki jak ten duży...
~
Dry hair. General mess and frizz, with occassional curls like this one... 


... i ta spiralka.
... and this spiral.


4. Suche włosy, efekt końcowy. Jest kilka spiralek, na końcach wyraźne fale.
~
Dry hair, the final effect. I have a few spirals, and distinct waves at the ends.


Komentarze

  1. Maja potencjał, ślicznie się kręca - jak ruloniki;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Może będę za każdym razem tak robić, jeśli będę chciała rozpuścić włosy... Pewnie przy powtarzaniu tego po każdym myciu ja nabrałabym wprawy a włosy by się przyzwyczaiły do bycia kręconymi :D
      Ale założę się też, że takie ugniatanie wykruszyłoby mi końcówki bardzo szybko.

      Usuń
  2. Na tak długich włosach taki ładny skręt! Faktycznie, jest potencjał.
    Widzę, że nasze włosy zachowują się bardzo podobnie przy próbie wydobycia skrętu:) Co prawda u mnie spiralki pojawiają się rzadko i przeważnie pod spodem, ale podobieństwo jest:D
    I tu niestety się ujawnia lenistwo i brak cierpliwości - wiem, że po jakimś czasie i konsekwentym wydobywaniu skręt byłby ładniejszy i wyraźniejszy, ale nie ciepię mieć Carrie Bradshaw na głowie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo, moment. Niech sprawdzę Carrie Bradshaw w Googlach :D
      Ok, już wiem o co chodzi ;)

      Usuń
  3. W sumie to przedmówczynie powiedziały wszystko: JEST POTENCJAŁ. I totalnie jestem zdania, że masz kręcone włosy. Widać puch no i trzymają Ci się loki długo- mam tak samo, więc będę obserwować Twoje zmagania się w walce o skrętofale, a potem skorzystam z patentu :D Bo sama jakoś nie potrafię nic zrobić, mam dwie lewe rączki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pewnie będę bardzo rzadko to robić, bo moja głowa nie cierpi przykrywania na mokro, a już zwłaszcza na kilkanaście czy nawet 20 minut. Poza tym szkoda się wysilać skoro i tak spinam włosy codziennie ;)

      Usuń
  4. That makes a lot of difference! Both styles are wonderful, it's nice that you can choose how you would like your hair to look with this technique.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I had not idea the difference would be so big. I didn't expect spirals! I thought I will have more distinct, smaller waves, but spirals?! Wow.

      Usuń
  5. Masz o wiele ładniejszy skręt niż ja.
    U mnie są takie pozbijane i wyglądają na zwyczajnie nieuczesane, zaś u Ciebie to są już loki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Ty masz taaaki kolor ładny! :)
      Po warkoczach masz takie śliczne małe fale, którym niewiele brakuje do loczków :):)

      Usuń
  6. Huhu :)

    Możesz spróbować w jeszcze wilgotne wgnieść żel z siemienia i nie koszulkować, tylko zobaczyć, co zrobią same z siebie - moje mnie czasem wtedy zaskakują ;)

    Co do końcówek - ja mam część włosów spaloną kilkoma rozjaśniaczami, więc są delikatne i kruche, ale nie zauważyłam, żeby źle reagowały na ugniatanie, niszczą się w takim tempie jak zawsze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to jest dobry pomysł. Jak dotrę do robienia czegokolwiek z siemienia (maski, żelu, płukanki... Póki co piję :D ) to może spróbuję jeszcze raz. Bo przykrywanie koszulką mojej skórze głowy się spodobało raczej średnio... :(
      I w sumie miałam wrażenie, że jak pougniatałam włosy przed założeniem koszulki były bardziej falowane, a po zdjęciu jej mniej i już się nie dały tak ugnieść.
      Za jakiś czas pewnie dla zabawy zrobię to jeszcze raz :)

      Usuń
    2. Zel z siemienia jest super- sama go uzywam. Do stylizacji fal moze tez byc przydatne piwo :). Rowniez widze w nich potencjal :). Niedlugo wszystkie sie bedziemy slinic do monitora zachwycaja Twoimi falami :D

      Usuń
  7. O, jakie ładne fale! Słyszałam, że w wydobyciu skrętu pomocna jets też mgiełka aloesowa, ale nie wiem czy to prawda:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo możliwe. Przy okazji pewnie nawilży, hurra! :)

      Usuń
  8. jeszcze tylko stylizator i będą idealne :) masz piękny naturalny skręt. spróbuj może tego samego tylko bez zawijania w koszulkę i ze stylizatorem :) moje włosy nie lubią żadnych stylizacji poza lekkim ugnieceniem i zostawieniem w spokoju aż do wyschnięcia, wtedy mam gwarantowane spiralki, w innym przypadku puch..
    w Twoich falach rzeczywiście tkwi potencjał, a długie kręcone włosy zawsze wywołują uśmiech na mojej twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuję jak następnym razem będę w nastroju na bawienie się z falami :)

      Dziękuję :)

      Usuń

Prześlij komentarz