Tutorial: The Madora

 

Dziś będzie prosta i dość szybka w wykonaniu fryzura, za to włosy przydałyby się minimalnie do talii. 
Nazwa pochodzi od członkini forum, Madory, która ma bardzo długie włosy od ponad trzydziestu lat i to uczesanie nosi dość często.

Robimy warkocz francuski, ale dobieramy spore pasma, tak, żeby były może 2-3 piętra. Nad karkiem, kiedy mamy wszystkie włosy dobrane, dzielimy je na połowy. Z każdej robimy warkocz angielski (KLIK), owijamy wokół głowy, upinamy. Już :)

______________________

Today I will show you a quick and easy updo, but you're going to need at least waist-length hair.
The name comes from the name of Madora, a discussion board member, who has had long hair for over thirty years and wears this updo quite often. 

Make a French braid, but add big pieces. You want only 2-3 turns. Above the neck, when all your hair is braided in, divide the hair into halves and make a simple English braid (CLICK) out of each. Wrap the braids around your head, pin them and enjoy the updo :)

Komentarze

  1. Musze wypróbować:D Wygląda super:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U Ciebie będzie wyglądać jeszcze lepiej, bo masz większe zdolności :)

      Usuń
  2. Ładna :). Eh niech mi ktos zrobi jakas warkoczykowa fryzurke :(.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas zorganizować WłosoBlogoSpotkanie, czyli :)

      Usuń
  3. No to jeszcze rok zapuszczania i może będę mogła takie coś majstrować;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Ja czekam aż będę mogła zrobić sobie Elizabethan Hair Taping. Też jeszcze trochę mi brakuje.
      Zapuszczamy!

      Usuń
  4. Jak będę miała dłuższe włosy to chyba tak się będę czesać. Wydaje się to być bardzo wygodna i przede wszystkim praktyczna fryzura dla długich włosów, gdzie końcówki są narażone na uszkodzenia mechaniczne. Z pewnością kiedyś zrobię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygodna jest. Przede wszystkim ciężar włosów jest równo rozłożony, opiera się na głowie a nie "wisi" na części włosów, jak to bywa z niektórymi kokami. Ja nie narzekam, grubych, ciężkich włosów nie posiadam ;) ale wiem, że u niektórych to jest problem. Bóle głowy itd. A to ratuje :) I zabezpiecza końcówki, właśnie.

      Usuń
  5. Wygląda bardzo klasycznie, lubię takie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :>
      Ostatnio ktoś na wydziale krzyknął do mnie "Ty, Ania z Zielonego Wzgórza!"
      No cóż.

      Usuń
  6. Świetnie wygląda, ale mam jeszcze za krótkie włosy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale urosną ;) I z Twoim kolorem na fryzura będzie wyglądała cudownie.

      Usuń
  7. ja włosową długość mam ok, niestety ręce zbyt niezdarne na taką fryzurę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie. Nie ma tak łatwo:P Ta fryzura nie jest trudna :) Naprawdę. Można się zaplątać przy dzieleniu warkocza na dwa, ale... na końcu i tak tego nie widać :>

      Usuń
  8. Ładnie się ta fryzurka prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Naprawdę podziwiam Cię za takie zdolności w tworzeniu fryzur !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdolności w moim przypadku są dopiero za weną, cierpliwością, ćwiczeniami, spokojem, chęcią i dobrymi źródłami inspiracji :>

      Usuń
  10. Bardzo ładna, luźna i naturalna fryzurka. Może się skuszę, ale wyglądać będę jak dziewczynka. W normalnym uczesaniu potrafią mi 18 lat odjąć :) Bardzo gorąco popieram WłosoBlogoSpotkanie. Tylko dość porozrzucane po kraju jesteśmy. Najbliżej mam do Angel-i. Może wybierzesz się na południe kraju :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W wakacje, kto wie :P Mogłabym w końcu się gdzieś wybrać :) Zobaczyć jak się mają Polskie Koleje Państwowe :>

      To zależy od twarzy, i właściwie od upięcia i tego, jak ciasno się zaplecie warkocze, ale jednak wydaje mi się, że ta fryzura nie odmładza.

      A z drugiej strony, na "postarzenie", nie ma to jak bardzo ciasny, gładki kok na wysokości uszu i okulary, a la "Wściekła Pani Bibliotekarka" :D

      Usuń
  11. Zostałaś przeze mnie nominowana do nagrody Liebster Blog
    Award :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hurra! Dziękuję :* Fajne pytania. Odpowiem w weekend :)

      Usuń
  12. Bardzo fajna fryzurka:)


    Zapraszam do mnie na rozdanie. Będzie mi bardzo miło jeśli weźmiesz udział :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  14. Henri, Henri, Henri... :) "Madorę" podziwiałam od kiedy zobaczyłam ją na Twoim blogu, aż do wczoraj... kiedy zauważyłam, że moje włosięta są już odpowiedniej długości (PRAWIE do talii) :) Więc zabrałam się do plecenia i mogę stwierdzić, że to jedna z najpiękniejszych, uroczych, wdzięcznych, wygodnych i idealnych na upały fryzur jakie kiedykolwiek widziałam! Podoba się wszystkim, a ja się sobie w niej podobam wręcz narcystycznie :D Masz cudownego bloga <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hurraaaa! Moment, kiedy włosy dorastają do jakiejś długości (i niekoniecznie właśnie naszej wymarzonej tylko do fryzury, do momentu aż możemy na nie usiąść, haha) to takie święto, że ja kupuję ulubioną czekoladę i ćwiczę policzki uśmiechem do wieczora. Bardzo, bardzo się cieszę, że Madora Ci się podoba :) Ja też mogłabym chodzić we wszelkich wersjach koron z warkocza do końca życia.
      A jutro, właśnie, jutro zrobię Madorę! :)

      Usuń
    2. Hmm, czyżby zrządzenie losu? :D Siedzę, jem czekoladę, a na głowie (też!) mam Madorę! (Trzeba się w niej pokazać Babci, jedyna kobieta w rodzinie, która docenia moje próby włosoróbstwa :>) Coś czuję, że to będzie fryzura lata 2014 :D Pozdrawiam <3

      Usuń
    3. Moją dziś skomentował wykładowca. (Jeju.) Że taka słowiańska ;) Haha, w sumie racja. :)

      Usuń
    4. No ładnie! ;) Racja, racja :) Moja mama - polonistka i babcia - polonistka zgodnie stwierdziły, że wyglądam jak Jagna z "Chłopów" ;> Hihi :D

      Usuń

Prześlij komentarz