Rozcieńczanie szamponu na III sposoby ~ 3 ways of diluting shampoo


Dla niektórych może się to wydawać proste do zrobienia, dla mnie na początku nie było :) Zaczęłam rozcieńczać szampon kiedy używałam SLES – żeby zmniejszyć stężenie. Teraz, chociaż używam szamponu bez jakichkolwiek soli siarczanów, nadal go rozcieńczam. Tym razem z powodu oszczędności. 

I tu mam do Was pytanie: na ile starcza Wam butelka szamponu? Jakiej jest wielkości i jak często myjecie włosy?

Ja myję wyłącznie skórę głowy, raz na dwa dni, rozcieńczam szampon sposobem II lub III opisanym poniżej. 400 ml butelka starcza mi na 2 miesiące. Kilku znajomym włosomaniaczkom starcza na... rok. Z tym, że myją włosy mniej więcej raz w tygodniu. Mnie przed rozcieńczaniem 400 ml starczało na krócej niż teraz, więc jest postęp, ale i tak po kilku rozmowach mam wrażenie, że wciąż używam dziwnie dużo szamponu.

A teraz moje sposoby:

Sposób I, czyli jak tego nie robić
Na początku moje rozcieńczanie szamponu polegało na mieszaniu go z wodą w małej plastikowej buteleczce. Około 7 części szamponu, 3 części wody. Kończyło się to tak, że nie mogłam go za nic spienić i używałam więcej, niż gdyby był nierozcieńczony. Zamiast łyżki gęstego, może z 4 rozcieńczonego w ten sposób.
Działo się tak dlatego, że wciąż było za dużo wody i szampon, podobnie jak w oryginalnej butelce, nawet potrząsany się nie pienił.

Sposób II, bardzo dobry, czyli kubeczkowy
W rozcieńczanie szamponu sposobem kubeczkowym nie wierzyłam dopóki nie spróbowałam. Bo niby jak taka mała ilość szamponu może umyć włosy. Może. Do 15 ml szamponu (odmierzam pojemniczkiem podróżnym z Rossmanna) dolewałam na początku kranówki, teraz wody źródlanej, około 70-100 ml. Wylewam na włosy partiami, żeby nie spłynął i każdą wylaną porcję od razu spieniam drugą ręką. Po czym przesuwam wylewam kolejną część na inne miejsce na głowie.
Szampon Neutralny Natura Siberica użyty w ten sposób z łatwością zmywa mi z włosów olej (obecnie używam oliwki Hipp).
W ten sam sposób rozcieńczam szampon do chelatowania.

Kilka spostrzeżeń: 
1. im cieplejsza woda tym łatwiej spienić szampon
2. więcej rzadkiej mieszanki (mniej szamponu) jest lepsze niż mniej bardziej stężonej. Mnie łatwiej jest spienić na przykład 15 ml szamponu + 100 ml wody niż 20 ml szamponu i 70 ml wody. 

Sposób III, jeszcze lepszy, czyli znów buteleczka
Odkrycie z podróży Wielkanocnych. Otóż zabrałam ze sobą w małej buteleczce porcję szamponu na 2 mycia, odmierzoną na oko. Pierwszą wylałam do kubeczka i dodałam wody (sposób II). Przed drugim myciem dwa dni później odkryłam, że mam wyraźnie mniej szamponu niż zwykle, mniej niż 15 ml. Dodałam wody do buteleczki, potrząsnęłam, umyłam włosy, piany była masa, a wody z szamponem troszkę zostało.
Nie mam tutaj żadnej teorii. Może potrząsanie i wytwarzanie piany już w pojemniku, czego nie da się zrobić w kubeczku, jeszcze bardziej ułatwia mycie? A może to w pewien sposób to, co napisałam w punkcie 2. w spostrzeżeniach do II metody?

Dajcie znać jak Wy rozcieńczacie szampon i  na jak długo Wam starcza :) Z góry dziękuję za odpowiedzi.

_____________________________________

For some of you it may seem easy to do, but for me, at the beginning, it was not :) I began diluting shampoo when I was still using SLES – to lower down the condensation of it. Now, although I use a shampoo without any sulphates, I still dilute it. This time, to save some money.

So, I have a question for you. How long a bottle of shampoo lasts you? How big is it and how often do you wash your hair?

I wash my scalp only, once every 2 days, and I dilute the shampoo using the second or third method described below. A 400 ml bottle lasts me 2 months. I know a few people who can use a bottle of shampoo for... a year. But they wash their hair once a week or so. Before I started diluting shampoo, a 400 ml bottle lasted me for less time than it does now, so it is better, but still I have the impression that I use a lot of shampoo.

And now, my methods of dilution:

Method number 1: don't do it this way
At the beginning my diluting of shampoo was about mixing it with water in a small plastic bottle. There were about 7 parts of shampoo and 3 parts of water. The result was that I could not lather it at all and I was using more than I would if it was undiluted. Instead of a tablespoon of undiluted shampoo I was using maybe 4 tbsp of diluted mix.
It was so because there was still too much water and the shampoo, even when shaken, didn't lather, just as it is when it's in an original bottle.

Method number 2: a very good one. Plastic cup.
I didn't trust the method based on diluting shampoo in a plastic cup before I tried it. How is it possible that so little shampoo can wash hair? Well, it is. I use a small plastic travel container to measure 15 ml of shampoo, I pour it into a cup and I add water, about 70-100 ml. At the beginning it was tap water, now it's spring water. I pour it on my hair in portions, since otherwise it would go though my hair and go down the drain. I lather each portion with my free hand immediately after pouring it. Then I move to another part of my head.
The Neutral Shampoo by Natura Siberica, when used this way, washes out oils from my hair easily. (I currently use natural baby oil by Hipp.)
I dilute my chelating shampoo in this way, too.

A few observations:
1. the warmer the water, the easier it is to lather shampoo
2.greater amount of more diluted mix is better than smaller amount of denser mix. For me, it's easier to lather 15 ml of shampoo + 100 ml of water than 20 ml of shampoo + 70 ml of water.

Method number 3, which is even better. A bottle again.
This is a discovery I made when I was travelling for Easter. I took two portions of shampoo (unmeasured, just "more or less") in the small bottle with me. During the first wash, I poured a portion of shampoo to a plastic cup and added water (method number II). When it came to the second wash 2 days later I discovered that I clearly have less shampoo than I usually use. I added water to the bottle, I shook it, washed my hair, had a ton of lather and at the end there was some water with shampoo left in the bottle.
I have no theory here. Maybe it's the shaking and producing lather in a container, which is impossible in a cup, makes it easier to lather the mix on the hair. And maybe, in a way, it is the same thing I wrote in point 2. of observations to method number 2?

Let me know how you dilute shampoo and how long a bottle lasts you :) Thank you in advance for all answers :)

Komentarze

  1. Mi przy codziennym myciu szampon 400 ml bez rozcieńczania starcza na 3 miesiące :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odpowiedź :) Czyli dużo więcej niż mnie. Bo rozcieńczam, myję 2x rzadziej a i tak jest miesiąc mniej.
      Jeju...

      Usuń
  2. Szampon mi starcza na bardzo długo. Nie wiem jak to robię - myję nim tylko skalp więc odrobina do zaokrąglenia w dłoni i wody i już! sias pras i gotowe, ostatnio mam więcej włosów więc muszę się starać b.dobrze spienić;D
    Zazwyczaj myję łagodnym ale Sles sie tez nie boje - moja skóra głowy je lubi ( niezawodne OMO).
    Od początku włosomaniactwa (zeszły maj) zużyłam tylko BDFM cały, babuni skrzyp połowe, teraz mam chili (rosyjski) męcze go od hohoho chyba wakacji - galaretowaty i wydajny, ćwierć Facelle. Rzepka z Barwy i Joanny po połowie. Słabo mi to idzie;d
    Nauczyłam się myć tylko skórę głowy i temu są takie wydajne;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już też od dawna myję tylko skórę głowy ale jednak... Pieni się wszystko łatwo, ale w jednym miejscu :) Żeby mieć szampon w innym, muszę go dołożyć na głowę.
      Może muszę się nauczyć myć włosy, po prostu :D

      Usuń
  3. Ja mieszam szampon z wodą w butelce po kosmetykach w piance :D W tym momencie mam opakowanie clean&clear z pianki do mycia twarzy. Polecam, wystarcz minimalna ilość szapmonu a piany jest mnóóóstwo :D
    zapraszam do siebie :)
    nie o włosach co prawda... ale może się spodoba www.hand-made-by-bell.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już gdzieś czytałam o tym sposobie. Może znajdę coś taniego co będzie można szybko zużyć i zostawić sobie opakowanie z dozownikiem spieniającym :)

      Usuń
  4. Chyba zależy też jaki szampon, jeden pieni się bardziej, drugi prawie wcale. Ja używam babydream codziennie i 250ml starczyło mi na ponad 2 miesiące. Rozcieńczam tylko mocniejsze szampony jak Alterra czy Barwa, wtedy robię to metodą kubeczkową i zużywam do tego mniej więcej takie same ilości szamponu i wody co ty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nawet tych, które tworzą ilości piany takie, że mogłabym spokojnie w niej popływać, używam sporo.

      250 ml na ponad 2 miesiące przy myciu codziennie... Dostałam +10 do przekonania, że coś robię źle :) :D Dziękuję za odpowiedź. Naprawdę muszę coś zmienić.

      Usuń
  5. Ja robię tak jak Ty w trzecim sposobie. Można szampon jeszcze rozcieńczać z mydlicą, jest lepsza niż zwykła woda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie zaczęłam :D Dziś 2. raz eksperymentuję. Trochę swędział mnie tył głowy po 1. razie. Ale piany mnóstwo :)

      Usuń
  6. ja bardzo lubię metodę kubeczkową :D jednak nie wiem czy jest sens rozrabiać mój szampon - Alterra bez substancji zapachowych, taki biało niebieski - spróbuję, może będzie lepiej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łagodnych szamponów pewnie nie ma sensu rozcieńczać,chyba, że oszczędnościowo :) Ale spróbuj. Może coś się zmieni w działaniu :)

      Usuń
  7. na pewno wstawię:) dziękuję w ogóle za bardzo miłe słowa! też śpiewam od wielu lat, ale z tą stabilnością głosu to różnie bywa:D piosenka tak naprawdę jest bardzo łatwa do grania, no ale od czegoś się zaczyna:D w ogóle nie wiedziałam, że Ty też śpiewasz! można gdzieś posłuchac?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja czekam :)
      Nawet zagranie łatwej piosenki to dużo więcej niż zagranie niczego :) Samo to, że w ogóle zaczęłaś i robisz postępy jest fantastyczne. Naprawdę zazdroszczę :)

      Śpiewałam. W chórze, nie solo, więc to trochę inaczej... Nawet człowiek siebie nigdy nie słyszy :D Nagrań nie ma. Już nie śpiewam, bo wyjechałam z miasta i nie mam jak dojeżdżać na próby co tydzień.

      Usuń
  8. It's interesting to read how you wash your hair! I'm so used to wash it the same way always, that I never thought about trying it another way.
    A bottle of 250ml lasts me about 3 months. The shampoo is from Giovanni (SLES free), which is very foamy and concentrated. When I was still using Elseve/Elvive a bottle lasted me 3 months as well. When it's from the de Traay brand, then I use more (because that shampoo is very thin), maybe that bottle lasts me 2-2 1/2 month. Washing every 5 days or so, and after the wash I add a little more shampoo and wash again. I don't dilute it. First I wet the hair thoroughly, then put a small dab of shampoo in my hand and lift my hair with my other hand so it's easier to put on the scalp. I do this on a few spots on my scalp, so the shampoo is already spread when I wash. When I start washing I put a little extra water on my head so the shampoo spreads even better. I don't know why a bottle lasts me so long, since it feels like I use a lot of shampoo but apparently I don't.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you so much for the tips... Maybe I should first distribute the shampoo everywhere, and then start washing... Because from UTT/LHC conversations and from comments I've received here I see I use massive amounts of shampoo. Though I thought I don't :)

      Usuń
    2. You can always try it out of course. I'm gonna try out the shampoo dilution :) I haven't been on UTT/LHC for a while, but compared to the Flemish/Dutch forum you are not using that much shampoo I think.

      Usuń
    3. It's interesting that when I sometimes have too little diluted shampoo I take the whole original bottle and add a drop of undiluted shampoo. And then I have a ton of thick lather and everything. Maybe it was a bad idea to try to dilute shampoo, from the beginning?

      When I buy and start the next bottle of shampoo I won't dilute it and I'll count the time to see how long it lasts me.
      Probably much longer than diluted... Ooops.

      Usuń
  9. a mi szmpoon starcza na krótko :( na ok miesiąc.. tzn tak było dopóki nie odkryłam metody kubeczkowej i myłam wlosy 2 razy :)
    Teraz trochę szamponu rozcieńczam w butelce po żelu do twarzy z pompką, wody jest więcej niż połowa i tak myję włosy 2 razy, z olejami 3 razy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odpowiedź. Pozbieram sobie pomysły i naprawię coś w moim używaniu szamponu :)

      Usuń
  10. Ja rozcieńczam szampon w buteleczce po odżywce bez spłukiwania. Ma dobry dozownik. Szamponem myję tylko skalp, więc jednorazowo zużywam 3,5 ml, wody na oko. Piany jest mnóstwo i zawsze jeszcze mogę oczyścić nią delikatnie włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 3.5 ml! A ja 15! Ponad 4x więcej.
      O mamo... Naprawdę jest źle z nami, ze mną i szamponem :D

      Usuń
  11. 200 ml Alterry (nie rozcieńczam) wystarcza mi na miesiac... to mała wydajność jak dla mnie, chyba zacznę rozcieńczać, szczególnie, że ten szampon jest bardzo gęsty i jakoś ciężko się go nakłada :) myję włosy prawie codziennie, sięgają tylko za łopatki. Wypróbuję koniecznie Twoją drugą albo trzecią metodę rozcieńczania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znów sporo więcej niż mnie. Gdybyś myła co 2 dni, byłyby pewnie 2 miesiące. I to 200 ml bez rozcieńczania. A ja rozcieńczam i 400 ml na 2 miesiące... Źle ze mną.

      Usuń
  12. U mnie szampon wystarcza na długo. Jeden na ok. 2 miesiące
    Włosy myję z taką samą częstotliwością jak Ty.

    Porcję szamponu najpierw rozcieram w rękach z odrobiną wody i myję tym skalp. Czynność tą powtarzam dwa razy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odpowiedź :)
      Po przeczytaniu dotychczasowych komentarzy skłaniam się do powrotu do rozcierania szamponu w dłoniach własnie. Z odrobiną wody albo nawet bez... Śmiesznie będzie jeśli okaże się, że rozcieńczając szampon zużywałam go dużo więcej.

      Usuń
  13. Ja rozcienczam tylko te z sles i zuzywam je bardzooo wolno. Rozcienczam w wywarze z mydlnicy lub orzechow pioracych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od Ciebie właśnie mam pomysł z mydlnicą :) Wczoraj spróbowałam drugi raz :)

      Usuń
  14. ciekawe rzeczy piszesz Henrietto, ja rozcieńczam szampon tylko na dłoniach, pewnie to za mało:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Właśnie niekoniecznie. Jeśli nie podrażnia skóry i nie wysusza włosów, to może nie trzeba wcale rozcieńczać bardziej...
      Ja właśnie przekonałam się, że rozcieńczając szampon używałam go więcej niż gdybym nie rozcieńczała... ;)

      Usuń
  15. Myję metodą kubeczkową i 250 ml starcza mi na 3-4 miesiące :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam powód, żeby się podłamać :D

      Usuń

Prześlij komentarz