Marcowa pielęgnacja włosów ~ March haircare


Post z marcową aktualizacją długości znajdziecie tutaj.


Marcowa pielęgnacja

Technika mycia: odżywka-szampon-odżywka
Szampon: Natura Siberica szampon neutralny
Odżywka przed myciem: (nakładana tuż przed myciem na suche lub mokre włosy) Tesco HBM Regeneracja i Nawilżenie
Odżywka do spłukiwania/maska: Ziaja odżywka bez spłukiwania Ceramidy, Ziaja odżywka bez spłukiwania miodowa (chciałam je skończyć, bo jako bez spłukiwania nie działają), Stapiz Sleek Line Repair & Shine, Garnier Fructis odżywka Lśniące i Gładkie, recenzja tutaj
Odżywka bez spłukiwania: NightBlooming Panacea winter blend, oliwka Hipp Pflege-Ol

Olejowanie: 5.03, 16.03, 22.03, 26.03, 30.03 Hipp Pflege- Ol naturalna oliwka dla dzieci na kilka-kilkanaście godzin przed myciem na suche włosy;

Suplementy: herbata pokrzywowa 2x dziennie. To już trzy miesiące, niedługo pojawi się podsumowanie. Tabletki na dobry wzrok SuperOptic;

Inne: 

7.03 Cassia na 2 godziny (opis zabawy + sposób na usunięcie suchości włosów po zabiegu tutaj)
11.03 Peeling skóry głowy. Opis tutaj.
13.03 Domowa maska Anwen. Relacja tu, oryginalny przepis tu.
22.03 chelatowanie, opisane tutaj

Testuję płukanie włosów wodą źródlaną. Opis po prawie miesiącu możecie przeczytać tutaj.

Skóra głowy:

Testuję olejowanie skóry głowy oliwką Hipp.
Używam co kilka dni Cerkogelu.

______________________________

Here you can find the post with March length update.

March hair care

Washing technique: condition-wash-condition
Shampoo: Natura Siberica neutral shampoo
Conditioner before shampoo: (applied just before washing, on dry or wet hair) Tesco HBM Regeneration and Moisture
Rinse-out conditioner/mask: Ziaja  leave-in conditioner Ceramides, Ziaja leave-in conditioner Honey (I wanted to finish them off, since they don’t work as leave-in products), Stapiz Sleek Line Repair & Shine, Garnier Fructis Sleek and Shine. I reviewed it here.
Leave-in conditioner: NightBlooming Panacea winter blend, Hipp Pflege-Ol natural baby oil,

Oiling: 5.03, 16.03, 22.03, 26.03, 30.03 Hipp Pflege- Ol natural baby oil for 12 hours before washing, applied on dry hair;

Supplements: nettle tea twice a day. It's been three months and I will write a summary soon. SuperOptic eye supplement,

Other: 

7.03 Cassia kept on the hair for 2 hours (the description is here, together with a trick to eliminate post-cassia dryness).
Scalp scrub on 11.03. I described it here. 
13.03 Anwen’s homemade mask. Here’s the description of my results and here’s the original recipe.
22.03 chelating, described here



I am testing spring water rinses. Here you can read about the effects after about almost a month.


Scalp:

I am testing scalp oiling, using the Hipp baby oil.
I also use Cerkogel every few days.


Komentarze

  1. Też nakładałam Cassie w marcu :) i to kilka dni przed Tobą, ale się zgrałyśmy w czasie!
    Swoją drogą też mam te odżywki b/s z ziaji i totalnie popieram- nie sprawdzają się i nie wiem jak je zużyć.
    A ten rosyjski szampon dobrze się sprawdza? Szczególnie chodzi mi o skalp. Myślę nad jego zakupem i nie wiem, czy warto, bo dla jednych jest świetnym ukojeniem dla skalpu, a dla innych wzmaga problemy z nim. Sama nie wiem co mysleć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie jako jedyna rzecz pomaga. Jedyna.
      Co kilka dni tak czy siak nabudowuje mi się warstwa czegoś białego na głowie, i na to od razu pomaga Cerkogel. Nałożę, wmasuję, umyję, czysta skóra.
      Pomagał też na swędzenie nad karkiem, które pojawiło się nagle i było bardzo męczące po każdym myciu. Ale na resztę głowy nie pomagał za bardzo. Tzn. cerkogel.
      Za to od kiedy używam szamponu Nautralnego, skóra swędzi mnie dużo mniej a nad karkiem w ogóle.
      Nie wysusza mi bardzo podatnych na to włosów. Także polecam :)

      Odżywki mają silikony. Dobrze się sprawdzą do golenia nóg :D jeśli nie masz wrażliwej skóry ;)

      Usuń
    2. Nie no to wiem, że można zużyć je do golenia nóg :D Ale traktuję to jako ostateczność.
      Dobrze wiedzieć, to chyba jednak zakupię ten szampon. Dzięki za odpowiedź :)
      Swoją drogą ostatnio umyłam włosy Alterrą(dusch-shampoo, tą bez scs) i zauważyłam, że drapię się bardziej z przyzwyczajenia niż z konieczności(leż los jest złośliwy)! Jeśli nie miałaś, to też polecam, chociaż tylko do mycia skóry głowy, bo baaaaaardzo plącze. No i wysusza włosy.
      I jeszcze raz dzięki! ;)

      Usuń
    3. Jak wysusza to już nie dla mnie, bo mam bardzo podatne na to włosy :(

      Usuń
  2. Dziś cassia przyszła do mnie, więc za niedługo też ją będę nakładać =) Zastanowiło mnie tylko jedno - instrukcja użycia. Jak można cassię wymieszać tylko z wodą i kłaść na włosy na tylko godzinę? Marnotrastwo =)
    Ja zamierzam moją cassie zakwasić sokiem z cytryny i odstawić na kilka godzin żeby barwniki się rozwinęły - wtedy trwalej wbudują się we włosy. Oczywiście najpierw będzie próba na pasemku, żeby sprawdzić kolor. Chętnie dowiedziałabym się ile henny jest w tej cassi. Bo nawet niewielki dodatek henny może nadać rudawe zabarwienie. Zobacz tutaj:
    http://www.hennaforhair.com/freebooks/polishhennaforhair.pdf zdjecie na stronie 45 - trzecie pasemko to łyżeczka henny i 100 g kasji, a różnica jest widoczna, prawda?
    Dam znać za jakiś czas jak to wyszło na moich włosach =)

    U mnie nowa notka, zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Instrukcje na hennach i cassiach zawsze są jakieś dziwne... Np. mało która zazcacza, że trzeba poczekać aż barwnik w hennie się rozwinie... I faktycznie marnotrawstwo, ja zawsze trzymam do bólu karku, godzina to już minimum, zazwyczaj sa to trzy ;)

      Różnica faktycznie ogromna! Myślałam, że taki kolor wychodzi przy mieszance pół na pół! Chociaż to zależy od włosów... Na ciemniejszych pewnie by nie było tak rudo.
      A mnie czasem tak kusi dodanie trochę henny do cassii... ;)

      Oo, idę czytać :) I patrzeć :)

      Usuń
    2. W khadi jest akurat prawie wszystko dokładnie opisane. Nie płacimy za byle jaką hennę ale za hennę zapakowaną w ozdobne pudełko, później w podwójny woreczek i ze szczegółową instrukcją. Ale cena jak dla mnie jest i tak za wysoka.

      Na ciemniejszych włosach faktycznie nie będzie widać różnicy, ale moje bardzo ciemne nie są więc liczę na to że uda mi się bardzo subtelnie zrudzieć. Zresztą efekt, podobnie jak przy hennie, będzie się utrwalał i wzmacniał przy kolejnych aplikacjach. Nie wiem tylko czy nie domieszać do cassi odrobiny amli ( ochładza odcień) - moje włosy mają raczej chłodny odcień ( nie chcę zbyt drastycznej różnicy kolorów, chłodniejsze odrosty sprawiają wrażenie włosów tłustawych u nasady).

      Nie chce mi się robić próby na pasemku póki co, ale henna barwi też skórę więc zrobię małą próbę na skórze i dam Ci znać czy ta cassia w ogóle daje jakieś rudawe zabarwienie.

      Usuń
    3. W porównaniu do cen, jakie dziewczyny płacą za hennę w Stanach, to faktycznie płacimy dużo. I to za mały woreczek, 90 g :( Może za jakiś czas henna stanie się bardziej popularna i pojawi się więcej producentów, chociaż wątpię...

      To czekam na raport :)
      Może w końcu się przełamię i dodam ze trzy ziarenka henny do cassii... :D

      Usuń
  3. WItaj, mogłabyś mi proszę napisać, co sądzisz o tym składzie szamponu Garnier Ultra Doux `Siła 5 roślin` ?? Byłabym bardzo wdzięczna, ponieważ w ogóle się na tym nie znam a mam zamiar porządnie zająć się moimi włosami a ten szampon stoi w łazience ;) POzdrawiam ciepło !

    Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Citric Acid, Cocamidopropyl Betaine, Ammonium Hydroxide, Sodium Chloride, Eucalyptus Globulus, Sodium Benzoate, Sodium Hydroxide, Polyquaternium-10, Salicylic Acid, Limonene, Camelia Sinensis, Lamium Album, Linalol, Lippia Citriodora, Citrus Limonum, Citral/Citral Hexylene Glycol, Hexyl Cinnamal, Glycerin, Parfum

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne :) Ale zaznaczam, że w skali znawstwa moje oko wysoko nie jest ;)

      Solą siarcaznu (SLES) na początku nie masz się co przejmować jeśli nie masz bardzo wrażliwej skóry głowy czy suchych włosów. Ja siarczanów nie używam, bo mam po takich szamponach automatycznie siano na głowie, ale to tylko kwestia właśnie osobistych upodobań. SLES nie jest zły :)
      Poza tym OK. Są jakieś naturalne ekstrakty. Nie ma niczego z grupy typowo szkodliwych dla włosów substancji jak np. wysuszające alkohole. Jasne, że są osobu, które nie używają związków takich jak Polyquaternium czy parabeny bo albo im to szkodzi faktycznie albo się naczytały jednostronnych wyników badań i chociaż nic im nie jest, wyrzucają 3/4 kosmetyków z łazienki ;)

      Także generalnie szampon jest w porządku. Nie ma nie wiadomo jakich dziwnych związków (a są i składy na 15 linijek :D), nie ma nic typowo szkodliwego. :)

      Usuń

Prześlij komentarz