Google zamyka śledzenie blogów? Więc... Bloglovin' ~ Google shuts down "Follow" option? So... Bloglovin'

<a href="http://www.bloglovin.com/blog/6657453/?claim=grx9d4mk4ms">Follow my blog with Bloglovin</a>

(Musiałam wstawić powyższy tekst w takiej formie, żeby połączyć bloga z Bloglovin' ;) Nie zmienił się niestety w śliczny przycisk. ~ I had to insert the above text in such a form to connect the blog with Bloglovin'. It didn't change into a nice button, unfortunately :))

Joule wspomniała, że Google Friend Connect niedługo przestanie działać. A więc panikujemy. I faktycznie, na blogu Google, tutaj, możemy znaleźć ich post z 2011 o wiosennych porządkach. Google Reader, jak możemy przeczytać tutaj zostanie zamknięty 1 lipca 2013. Jeśli moja dość zaspana głowa dobrze rozumuje oznacza to, że po wejściu na stronę www.blogger.com/home nie będą nam się pokazywały wpisy blogów, które śledzimy. Co więcej, chyba nie będzie można śledzić blogów używając tego fantastycznego niebieskiego przycisku "Obserwuj", bo to właśnie jest Google Friend Connect.

Zaznaczam, że mogę się mylić. Ale jeśli sama czegoś nie rozumiem, komentarze pod informacjami o zamykaniu tych opcji trochę wyjaśniają. Bloggerzy oburzają się, że będą musieli zdobywać od nowa czytelników przez Google+, facebooka czy Bloglovin'. Czyli chyba to jednak to, co mi się wydaje.

Niniejszym, oburzona, chociaż jeszcze nie wiem czy słusznie, próbuję się ratować. Póki co, zapraszam na mój profil na Bloglovin' :) 

Kliknij tutaj, aby śledzić :)


Rejestracja jest prosta, można, ale nie trzeba użyć facebooka i jest opcja automatycznego przeniesienia śledzonych przez Bloggera blogów. Jednym przyciskiem, już nie trzeba wykonywać akrobacji opisanych na tej stronie wspomnianej wyżej :)

Jest i petycja z wnioskiem o niezamykanie opcji Google Reader. Podpisujemy! W tej chwili brakuje tylko niecałych 2,000 podpisów.

________________________________

Joule mentioned that Google Friend shuts down soon. So, let's panic. And indeed, on the Google blog, here, you can read their 2011 post about cleaning. As we can read here, Google reader shuts down on 1 July 2013. If I get it right, and I'm sleepy today, it means that when we enter www.blogger.com/home, we won't see the new posts from blogs we follow. What is more, I think it won't be possible to use this nice blue "Follow" button, because this is Google Friend Connect.

I repeat, I can be wrong. But if I can't get it right myself, then comments under the information that Google released make it all clearer. Blog owners are angry, since they will have to build their audience from scratch using Google+, facebook or Bloglovin'. So I think this is what it seems to be.

So, a bit angry, too, although I am not sure if I'm right, still, I am trying to save myself. For now I'd like to invite you to follow me on Bloglovin' :)


Click here to follow :)

It's easy to sign up, you can but you don't have to use Facebook. And you can import your blogs followed by Blogger. With one button, you don't have to do all those things mentioned on this page I linked above :)

There is also a petition to Google, asking them not to close Google Reader option. We only need less than 2.000 signs!

Komentarze

  1. Mam nadzieję, że to nie wejdzie w życie, ponieważ śledzenie blogów i pojawianie się nowych wpisów jest dużo lepsze niż poszukiwanie nowych wpisów poprzez inne strony.
    No ale zobaczymy. Nie ma co za wcześnie się denerwować :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Stworzyłam nowy blog i nie można na nim dodać wtyczki z "Obserwuj" :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :( A masz widok dynamiczny może? Albo zaznaczone "ukryty" w ustawieniach?

      Usuń
    2. wpisz w wyszukiwarkę w gadżetach "google friend connect", ja tak niedawno zrobiłam :) jeszcze jest, ale jestem też oburzona, że mają to zlikwidować.

      Usuń
    3. Właśnie. Może to się chowa pod "GFC" a nie pod "Obserwuj"?
      Zastanawiam się na jakiej podstawie uznali, że ten gadżet nie rozwija ich produktu. Jak wyglądałaby blogosfera gdyby nie to? Wszystkie blogi w zakładkach w przeglądarce? :D

      Zakładam, że chcą wypromować Google+ przez to, bo miał być drugi facebook a nie jest. Więc zmuszą nas, żebyśmy tam poszli. :x

      Usuń
  3. To wszystko takie skomplikowane jest że moja głupiutka główka tego nie pojmuje :(
    Poza tym- google chyba zwariowały, że takie coś wymyślili.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam teorię spiskową :D Chcą wypromować na siłę Google+.

      Usuń
  4. Wolę nie myśleć co poczną dziewczyny, które obserwują setki blogów i same są obserwowane przez tysiące... Co za głupi pomysł z tymi porządkami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie... :( Może nie w Polsce, ale za granicą bloggerzy, zwłaszcza polityczni, zarabiają na blogach. I to sporo. Jasne, że mają rozwiniętą promocję na Twitterze, facebooku i bloglovin pewnie, ale jednak Friend Connect to najprostsza i najszybsza forma obserwowania...

      Usuń
  5. Za krótko jestem na bloggerze, nie odnajduję się w tej całej aferze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie :D ;)
      W ogóle jak na coś takiego to Google mało informacji udziela. A powinni jakoś ostrzec użytkowników...

      Usuń
  6. Dziękuję za rozjaśnienie tej sytuacji. Nie pozostaje nic innego jak przeprogramować listę blogów na bloglovinie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak... Bloglovin' jest ok, nawet bardzo, ale Google+ mnie nieco przerasta. Miało być pięknie, Google chciało mieć swojego facebooka. A pięknie nie jest. Przede wszystkim chyba nie da się ukryć nazwiska...

      Usuń
  7. Zdziwiłam się jak przeczytałam tą informację.
    Nie chciałabym mieć porozwalanych wszędzie list blogów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ten pomysł jest zadziwiający. Społeczność internetowa się dość mocno oburzyła.
      Może petycja coś da. Do 150,000 brakuje 1,800 z kawałkiem.

      Usuń
  8. Sprawdzałam z tą kasją - nie barwi ani trochę a trzymałam ją 2,5 godziny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli możemy sobie tyko wyobrażać ileż to tej henny jest tam dosypane =D Już mam pozwolenie od mojego chłopaka na używanie tej cassi ( bo nie farbuje).

      Zamierzam sobie kupić jakąś bardzo dobrą hennę do robienia tatuaży i dosypać jej troszku do cassi, tak po cichu =D

      Chcesz zobaczyć moje fale?

      Usuń
    2. Chce! :):)

      Tez mam poloficjalne pozwolenie :) Poza tym, ze pachne jak sianko, jest ok :D

      Usuń
    3. http://tinypic.com/r/wtu03r/6

      No ja wiem, krótkie. Ale na razie już nie planuję tak często obcinać więc wreszcie dam im urosnąć. Intensywna kuracja na porost idzie mi dobrze jak nigdy, więc liczę że za niedługo będą już efekty.

      Długo długo nie umiałam wystylizować moich włosów, ale wreszcie się nauczyłam - i mam z tego mnóstwo korzyści.

      Usuń
    4. Zrobiłam głośne "Ooooo!" jak zobaczyłam zdjęcie :) Jaki super kolor <3 <3
      I jaki połysk!!

      (Też chcę... :D )

      Fale wyglądają super :) Tak naturalnie... :)

      Usuń
    5. Normalnie się aż tak nie błyszczą, po prostu pięknie świeciło słońce.
      Kolor na dole to pozostałość po szamponetkach. W środku to chyba zasługa kasji, na górze - naturalny.

      Usuń
    6. Ja wiem :) Ale niektórym włosy nawet w słońcu, nawet z lampą błyskową się tak nie błyszczą ;)
      W każdym miejscu kolor jest super :)

      Usuń
  9. Muszę Ci to powiedzieć kochana: gdzie nie wejdę, na jakiego bloga kosmetycznego/włosowego, tam Ciebie pełno. Twoja metoda chelatowania i płukania włosów wodą źródlaną stały się kultowe i robią furorę! Gratulacje! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :):) Nie spodziewałam się, że chelatowanie zrobi furorę :D

      Usuń
  10. Najgorsze jest to, że robią to wbrew woli większości użytkowników..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie. Ciekawa jestem, czy wezmą pod uwagę petycję i te 200 000 głosów.

      Usuń

Prześlij komentarz