10 podstawowych warkoczy ~ 10 basic braids

Post o LHC znów się odsuwa. Tym razem pokonały go podstawowe warkocze :) Chciałabym w końcu zacząć podrzucać Wam tutoriale do fryzur, które noszę (część pokazałam w poście o ulubionych fryzurach, ale jest ich o wiele więcej, w tej chwili ponad dwieście i wciąż zbieram nowe). Do tego jednak potrzebuję bazy podstawowych fryzur, żeby np. w poście o sznurowanych warkoczach nie wyjaśniać dodatkowo jak zrobić warkocz holenderski.

Także dzisiaj poopowiadam trochę o tym, jak zrobić podstawowe warkocze. Nazwy części wywodzą się od nazw krajów. I tu ciekawostka, ale niezbyt miła. Jest też warkocz polski, ale nie jest to fryzura. Fakt, że w wikipedii występuje pod hasłem "kołtun" sporo zapowiada, a angielska wersja artykułu opisuje zjawisko jako chorobę, choć dawniej był uważany za fryzurę.

Kiedy piszę "zaczynamy od prawego pasma", i nie dodaję, że to koniecznie musi być prawe, możecie spokojnie zacząć od lewego, jeśli tak Wam wygodniej, i na odwrót.

_____________________

The promised post about LHC is postponed again. This time by basic braids :) I would like to start showing you tutorials for the hairstyles that I wear (I shown you some of them in the post about my favourite updos, but there is much more of them. For now, over 200, and I still add new ones.) To do that, I need a post about basic updos, to avoid explaining how to do a Dutch braid in a tutorial for Interlaced braids etc.

So, today I will (try to) tell you how to do basic braids. Some braid names come from names of countries or states. There is a Polish braid too, but unfortunately it is not an updo. English wikipedia article about the Polish plait describes it as a disease, though in the past it was seen as a hairstyle.

Whenever I say "start with the right strand" and I don't say that it has to be the right one, you can start with the left strand, and the other way around.

I. 
Warkocze zwykłe, czyli bez dobierania ~ Simple braids – without adding strands

1. Warkocz angielski: najpopularniejszy. Robimy go z trzech pasm. Przekładamy prawe nad środkowym, lewe nad (nowym) środkowym, znów prawe nad (nowym) środkowym i tak w kółko.
~
1. English braid: the most popular one. You need three strands of hair to make it. Put the right strand over the middle one, then left strand over the (new) middle one, again right strand over the (new) middle one and so on.


2. Odwrócony warkocz angielski/warkocz holenderski bez dobierania: robi się go dokładnie tak, jak warkocz angielski, z tym, że zamiast przekładać zewnętrzne pasma nad środkowym, przekładamy je pod nim.
Kiedy zrobimy warkocz angielski i spojrzymy na jego "spodnią" warstwę, będzie to dokładnie warkocz holenderski bez dobierania, i odwrotnie.
~
2. Inverted English braid/Dutch braid without adding strands: you do it in a similar way as the English braid. The only difference is that instead of putting the outside strands over the middle one, you put them under it.
When you do an English braid and you look at its "back", you will see exactly the Dutch braid without adding strands, and the other way around.


3. Warkocz lina z dwóch pasm. Z pozoru zaprzecza prawom fizyki. Jakim cudem to się nie rozkręca? Właśnie dzięki prawom fizyki ;)

Dzielimy włosy na dwa pasma. Skręcamy oba w tą samą stronę, każde wokół własnej osi, na przykład zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Następnie skręcamy je ze sobą w drugą stronę– przeciwnie do ruchu wskazówek zegara. Warto skręcać pasma ze sobą tak, żeby nie tarły o siebie, czyli nie zaczynać skrętu przy końcach przesuwając go później do góry, tylko skręcić włosy na tej wysokości, na której skręt ma pozostać.

Niektórym łatwiej jest skręcić całe włosy, do końcówek, i dopiero później skręcać je ze sobą. Inni wolą robić to etapami. Trzeba jednak pamiętać, żeby najpierw mocno skręcić włosy wokół osi, później dopiero skręcać pasma ze sobą.

Czasem, zwłaszcza jeśli robimy warkocz linę w jakiejś bardziej skomplikowanej fryzurze, trudno jest załapać w którą stronę trzeba skręcić pasma ze sobą. Jest na to sposób. Jeśli zaczniemy skręcać pasma ze sobą i zobaczymy wypukły wzór – jest ok. Jeśli pasma "wtopią się" w siebie, nie będzie widać żadnego wzoru, oznacza to, że skręcamy pasma ze sobą w tą samą stronę, w którą skręciliśmy je osobno – rozkręcamy pasma i zaczynamy skręcać je w drugą stronę. 
~
3. Two-strand rope braid: This braid seems to stand against physics. Why doesn't it untwist? Exactly because of physics.
Divide your hair into two. Twist them both in the same direction, each around it's axis, for instance clockwise. Then, twist them both with each other, in the second direction – counter-clockwise. It's good to avoid friction – don't twist the strands at the end and then don't move a twist up. Try to twist the strands in a place where you want a given twist to be.

Some people prefer twisting their hair down to the ends. and them start twisting them together. Others like doing it bit by bit. You have to remember to first twist the strands around the axes quite tightly, and then twist them together.
Sometimes, especially if we do a rope braid in a more complicated updo, it's hard to figure out the directions. There is a trick. If you start twisting the strands with each other and you see a pattern – it's OK. If the strands blend, and you don't see any pattern, it means you're twisting the strands with each other in the same direction in which you twisted them around the axes. So untwist them and start twisting them with each other in the opposite direction.


4. Fałszywy warkocz francuski: przydaje się kiedy czasu/chęci/umiejętności jeszcze brak a potrzebujemy bazy, na której będzie trzymał się na przykład kok. U mnie koki z warkocza zrobionego ot tak trzymają się słabo. Na bazie z warkocza francuskiego, fałszywego lub pełnego, dużo lepiej.

Bierzemy po jednym dość grubym paśmie włosów z obu stron twarzy. Łączymy je w jedno z tyłu. Razem powinny tworzyć 1/3 włosów. To będzie nasze środkowe pasmo. Pozostałą część włosów dzielimy na połowy, i już mamy 3 pasma do warkocza. Zaplatamy jak zwykły warkocz angielski.
~
4. Faux French braid: it's useful when you don't have time/mood/skills for a full French braid, but you need a base for, for instance, a bun. For me, buns made from braids done in a usual way don't stay up well. When I make a base from a French braid or a faux French braid, it's way better.

Grab one piece of hair from each side of your face, bring the strands to the back and connect them into one. They should make more or less 1/3 of your hair. This will be your middle strand. Divide the rest of your hair into two and make a usual English braid.


II.
Warkocze dobierane ~ Braids with pieces added

1. Warkocz dobierany francuski: to ten, który najczęściej jest nazywany po prostu "dobieranym", ale wersji warkocza dobieranego jest wiele, co najmniej kilkanaście, o czym nie każdy wie, stąd ogólna nazwa stosowana do tylko jednego. Dziś pokażę Wam trzy, francuski, holenderski i linę, ale są jeszcze warkocze z 4 i 5 części (każdego minimalnie 2 wersje, przynajmniej tyle znam), a także z 6, 7 i 8 części, które można wykonać w wersji dobieranej.

W każdym razie, francuski to ten z trzech części. Zbieramy sobie pasmo włosów z czubka głowy, tak wysoko jak możemy, czeszemy gładko (to ważne), dzielimy je na 3, zaplatamy prawe nad środkowym, lewe nad środkowym. Teraz do prawego dobieramy małe pasemko przed przełożeniem go nad środkowym. Zaplatamy. Następnie dobieramy do lewego, zaplatamy je nad środkowym. I tak w kółko, aż skończą się włosy do dobierania. Wtedy kończymy warkocz zwykłym warkoczem angielskim.

Brzmi łatwo, ale jednak wiele osób ma z warkoczem francuskim problemy. Kilka pomysłów ode mnie:
1. Zaplatamy powoli i uważnie. To chyba nawet ważniejsze niż częste ćwiczenie. Autorkom filmów na YT idzie szybko, bo robią to od lat, albo chociaż ćwiczyły kilka tygodni do filmu. Także to, że nam nie wychodzi nie oznacza, że nie umiemy i nigdy nam nie wyjdzie. Trzeba się bardziej skupić, bo wbrew pozorom warkocz może wymagać skupienia:)
2. Jednak. Nudne to i okropne, ale jednak. Dużo ćwiczymy.
3. Lustro odradzam. Nic, tylko trzy razy więcej plątania palców.
4. Nie bójmy się puścić środkowego pasma. Ja swoje zawsze puszczam kiedy dobieram do zewnętrznych. Trzeba tylko uważać, żeby nie dobrać środkowego pasma do któregoś zewnętrznego.
5. Dobierajmy włosy od twarzy, z zewnątrz, nie te zaraz obok warkocza. W ten sposób efekt dobierania będzie bardziej widoczny.
6. Na początek można dobierać duże pasma, np. tylko po 2 z każdej strony. Po dojściu do wprawy zaczynamy bawić się w więcej drobniejszych kolejek dobierania.
7. Można spróbować najpierw dobrać pasma do obu części, później zapleść. Jest więcej przekładania palców i pasemek, ale niektórym tak łatwiej.
8. Staramy się pleść blisko głowy, nie odciągać za bardzo warkocza, bo robi się bałagan.
9. Bolącym rękom można dać przerwę i oprzeć je o stół bez wypuszczania pasemek z palców.

2. French braid: there are many braids you can do with adding pieces. The one made from 3 strands is usually called the French braid, although some people call a five-strand braid with added pieces a French braid as well. In Polish it's even worse, because most often people simply say "a braid with added pieces" without any differentiation as to the number of strands, braiding technique and so on. Not everyone knows that there are more types of a braid with added pieces. 

Anyway. Grab a piece of hair on top of your head, as high as you can. Comb it smooth (it's important). Divide it into three strands, braid right over the middle, left over the middle. Now, before braiding the right strand over the middle, add a piece of hair to it. Then braid it. Then add a strand to the left strand, braid it. And so on, and so forth. When you run out of hair that can be added, just finish the braid off like a usual English braid.

 Sounds easy, and yet some people have problems with the French braid. Here's a couple of ideas:
1. Braid slowly and carefully. It's even more important than regular practice. YouTubers seem to be doing it quick and easy, because they have been doing it for years, or at least they practices a few weeks before filming. So if you can't do it at once, it doesn't mean you just can't, period. It means you have to focus more, because, yes, braiding may need focusing, though it't not so obvious.
2. Still. I know it's boring and ugly, but practice a lot.
3. I don't recommend using a mirror. It means more mess with strands and fingers.
4. Don't be  afraid to let a strand go. I always let my middle strand go when I add pieces to the outer strands. Just be careful not to add the middle strand to one of the outer ones.
5. Add strands that are on the outside, close to your face. Adding hair that is close to the braid will make the adding effect less visible.
6. At the beginning, you can add bigger strands. When you're good at it, you can switch to making more turns of adding and using smaller strands.
7. You can try adding strands to both pieces first, then braiding. Although there is more switching fingers and strands, some people find it easier.
8. Try to braid close to your head, without pulling the braid out, because it creates more mess.
9. If your arms ache, give them a break by putting your elbows on a table without letting the strands go.

 


2. Warkocz holenderski: akurat na zdjęciu są dwa. Widać różnicę między holenderskim a francuskim, prawda?

Zasada ta sama co przy warkoczu zaczynanym nad karkiem: przeplatamy pasma pod, nie nad, środkowym. Reszta jak we francuskim, powyżej.
~
2. Dutch braid: there are two on my picture, but it doesn't make a difference. You can see how different a Dutch braid is from a French braid, right?

The braiding technique is the same as with braids started at the nape of the neck: instead of braiding the strands over the middle, we braid them under the middle strand. The rest is the same as in the case of a French braid, described above.



3. Dobierany warkocz lina. Nie ma co się bać. Jeśli wyćwiczymy samą technikę dobierania, lina nie będzie stanowiła problemu.
Zdjęcie jest stare i z przypadku, dlatego jakość nie jest popisowa. Siedziałam nad książkami, bawiłam się mokrymi włosami, samo wyszło.

Zaczynamy od podzielonego na dwie części pasma z czubka głowy, skręcamy je, skręcamy ze sobą w przeciwnym kierunku. Dobieramy do każdego po pasemku. Znów skręcamy, po czym skręcamy je ze sobą...
~
3. French rope braid: Just don't be afraid. If you're good at adding strands, a rope French braid will be easy. The picture is old, and rather accidental. I was sitting and studying, playing with my wet hair. This is what came out.

Start from a piece of hair from the top of your head. Divide it into two, twist the strands, twist them with each other, add a strand to each, twist them, twist with each other and so on.



III. Warkocze koronkowe ~ Lace braids
Warkocze koronkowe to takie, do których dobiera się pasmo tylko z jednej strony. Ja używam ich najczęściej jako warkoczy plecionych z boku głowy oraz w koronach. 
Lace braids are braids, to which you add pieces from one side only. I use them most often as side braids and as crown braids.

1. Warkocz holenderski. Jeśli chcemy warkocze z boku głowy, zaczynamy przy skroni. Dzielimy pasmo włosów na trzy, zaplatamy jedną kolejkę warkocza holenderskiego, po czym zaczynamy dobierać – tylko do górnego pasma.
Tu akurat zrobiłam jeden warkocz aż do przeciwnego ucha i zwinęłam go w koczek, ale można też zrobić dwa takie warkocze, po jednym a każdej strony głowy, i dowolnie je upinać czy zostawić luźno.
~
1. Dutch lace braid: start at a temple if you want side braids. Take a strand, divide it into three, braid one turn of a Dutch braid, then start adding pieces, only to the upper strand.
Here, I made one lace Dutch braid and I finished it under the opposite ear. Then I made a bun. But you can make two braids, one at each side of the head, and then pin them as you wish, or leave them down.


Tu jako korona z warkocza, fryzura od której jestem fizycznie uzależniona, a która zasługuje na swój własny wpis z instrukcją, więc póki co tylko pokażę Wam możliwości warkoczy. I tak, możecie zrobić ten warkocz na sobie, w mniej niż pół godziny :)
~
Here it's a lace Dutch braid as a crown braid. An updo to which I am physically addicted. And since it deserves its own post with a tutorial, for now I will only show it as an example of what braids can look like. And yes, you can do it on your own head in less than 30 minutes.


2. Francuski warkocz koronkowy: dokładnie tak jak w przypadku holenderskiego koronkowego. Ta sama technika, z tym, że pleciemy pasma nad środkowym, i te same możliwości. Czyli nieskończone.
~
2. French lace braid: it's just like with the Dutch lace braid. The technique is the same, but we braid the strands over the middle one, not under. And the possibilities are the same as well, namely – endless.


3. Koronkowy warkocz lina: dobieramy również tylko do górnego pasma.
~
3. Lace rope braid: add strands only to the upper one, just as in all the lace braids.


Tu znów jako korona z warkocza.
~
Here it's braided as a crown braid.


Jeśli coś jest opisane niejasno, śmiało pytajcie. Domyślam się, że opisywanie jest znacznie mniej klarowne niż ukazanie techniki zaplatania na filmie :)
Do instrukcji do fryzur będę dodawała zdjęcia kolejnych kroków. Tutaj pomyślałam, że niewiele byłoby widać, że jednak lepiej opisać.
~
If something is unclear, feel free to ask a question. I am aware that describing braiding techniques is much less clear than presenting them on a video.
I will add pictures to updo tutorials. Here, I just thought it would be much better and that it will be clearer to describe the braids.



Komentarze

  1. Fajne fryzury:) zacznę ćwiczyć na siostrze:) Dziekuję za notkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ proszę :) Też bym chciała mieć siostrę do tworzenia na jej głowie fryzur... Narzeczony jakoś nie chce się zgodzić ;) :D

      Usuń
  2. O, od dzisiaj ćwiczę, co by przygotować się do późniejszych fryzur. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) Polecam :)
      Ja zazwyczaj ćwiczę jak mam wolne ręce, czyli np. czytając, trzeba tylko co chwila wyplątać jedną rękę do przełożenia strony. A już w ogóle podczas oglądania filmu :)

      Usuń
  3. Ja wolę kłosy :)
    ale i tak chodzę w rozpuszczonych kręconych albo prostych :)
    obserwuję
    http://izey-izabella.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nigdy nie chodzę w rozpuszczonych :)

      Usuń
  4. mdlejące ręce powodują, że przestaje mi się chcieć próbować ;p. może namówię jakąś koleżankę.. lepiej byłoby najpierw poćwiczyć na kimś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak oprzesz na chwilę na stole czy biurku nie pomaga? :)
      Też bym chciała mieć kogoś, żeby na nim ćwiczyć... Chociaż jak już czasem mam, to mi w ogóle nie wychodzi. Głównie dlatego, że boję się, że szarpię komuś włosy.

      Usuń
  5. Ah kocham warkocze pod każdą postacią:))
    Temu właśnie głównie włosy zapuszczam bo bardzo mi się podobaja na długich:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja między innymi też dlatego :D Nie mogę się doczekać, aż będę mogła zrobić z kucyka 2 warkocze i owinąć je wokół głowy porządnie. Na razie mam końcówki nad skroniami, i śmiesznie to wygląda :D

      Usuń
  6. Jakie śliczne warkocze. Wszystkie warianty są po prostu przepiękne! Podziwiam Cię za takie umiejętności. Mnie niestety warkocze nie wychodzą zbyt dobrze... Zawsze mi się ręce jakoś plączą przy "dobieranych" i nic mi z tego nie wychodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi niedawno też nie wychodziło. Nie czuję, że mam jakieś wielkie umiejętności,zwłaszcza w porównaniu do innych dziewczyn np. na YouTube. Po prostu często ćwiczę :) Spróbuj sobie chociaż raz w tygodniu zapleść coś w wolnej chwili :)

      Usuń
  7. Uwielbiam warkocze a Twoje włosy wydaja mi się wprost idealne do zaplatania, eh :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super :) Muszę kiedyś wypróbować te bardziej skomplikowane.

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja sie zastanawiałam dlaczego niektóry robią warkocz "na odwrót" , a oni tylko odwrotne zaplatają włosy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaak :) A efekt na dobieranym jest zupełnie inny niż przy francuskim :)

      Usuń
  10. Kocham warkocze :D Ale warkocza z dwóch pasm to nie potrafię. Czemu w tym zestawieniu nie ma kłosa? Dla mnie kłos należy do rodziny warkoczy :D A może się mylę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Należy, należy. Przypomniało mi się jakiś czas po opublikowaniu. Zapiszę sobie, w wolnej chwili dodam :)

      Usuń
  11. This post is amazing!
    Morrigan

    OdpowiedzUsuń
  12. Kochana, warkocze warkoczami, ale Twój post o chaletowaniu uchronił mnie od paradowania z łysą pałą, bo już i to miałam w opcjach, tak bardzo nie ogarniałam własnego owłosienia ;) Dziękuję <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeeeju, nawet nie wiesz jak się cieszę :)

      Usuń
  13. Już Cię kocham =)). Większość z tych warkoczy znam, ale już widzę ze warkocz lina zrobi u mnie w firmie furorę i że wszystkie starsze koleżanki będą chciały go zapleść swoim córkom =D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze znalazłam u Ciebie Henne natur czyli coś czego szukałam od dłuższego czasu - tańszy odpowiednik cassi Khadi. Nawet nie wiesz jak się cieszę, naprawdę.

      Usuń
    2. Też długo szukałam henny w Polsce, jakiś czas temu Khadi nie była popularna,nie było jej na allegro, sklepy zielarskie mi przez Google nie wyskakiwały wcale... Sama pewnie z 1 pudełko Khadi kupię, ale 25 zł + przesyłka to przesada, a przy 5 pudełkach różnica robi się nieco przerażająca.

      Usuń
    3. Ja miałam jedno pudełko khadi i chciałabym stosować ją dalej, ale jest za droga. A Henne natur z kolei nie mogę znaleźć na allegro, ale może się pojawi - będę regularnie sprawdzać.

      Usuń
    4. Pamiętam że kiedyś chciałam zaplanować zakupy kika tygodni wczesniej i też jej nie było wtedy, ale wróciła. Napisałam nawet do właścicielki sklepu jak się cieszę bardzo, że jest w Polsce dostępna cassia :) Khadi wtedy nie znalazłam nawet na allegro... Może będzie jeszcze. Kilka tygodni temu, może z miesiąc, patrzyłam i była, wszystkie odcienie.

      Khadi jest dużo za droga nawet jeśli 1 opakowanie przy rzadkiej miksturze i nakłądaniu tylko na długość włosów starcza mi na 2 i troszkę użyć... Także czekamy na Henne Natur :)

      Usuń
    5. Pamiętam że kiedyś chciałam zaplanować zakupy kika tygodni wczesniej i też jej nie było wtedy, ale wróciła. Napisałam nawet do właścicielki sklepu jak się cieszę bardzo, że jest w Polsce dostępna cassia :) Khadi wtedy nie znalazłam nawet na allegro... Może będzie jeszcze. Kilka tygodni temu, może z miesiąc, patrzyłam i była, wszystkie odcienie.

      Khadi jest dużo za droga nawet jeśli 1 opakowanie przy rzadkiej miksturze i nakłądaniu tylko na długość włosów starcza mi na 2 i troszkę użyć... Także czekamy na Henne Natur :)

      Usuń
  14. Ale szeroki wachlarz warkoczy. A chelatowanie zastosuję lekko zmodyfikowane. Najpierw poszukam szamponu dla pływaków, zainspirował mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak znajdziesz, daj znać jeśli będziesz pamiętać :) Ja znalazłam tylko Joico z typowo chelatujących, ale cena jest nie do przejścia.

      Usuń
  15. Muszę wypróbować ten z dwóch pasm, jest świetny! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny, nie? Mój narzeczony cały czas powtarza, że to fizyczna bzdura. A właśnie, że odwrotnie! :P

      Usuń
  16. Odpowiedzi
    1. Będzie tutorial, jak wykopię się z pracy licencjackiej :D

      Usuń
  17. fajne warkoczowe podsumowanie, na pewno skorzystam:)!

    OdpowiedzUsuń
  18. właśnie dzięki warkoczom do Ciebie trafiłam i nadal podziwiam zdolności :D mam nadzieję, że kiedyś będzie mi dane trafić bliżej środka kraju i oddać włosy w Twoje ręce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy miałabym odwagę kogoś czesać. Efekt jest do opanowania, ale boję się bardzo tego, że zaplatając włosy kogoś szarpnę. Ech.

      Usuń
  19. Twoje włosy ślicznie wyglądają w wersji "zaplecionej" :)

    OdpowiedzUsuń
  20. boże, zostań moją siostrą i pleć mi warkocze!11

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra! Zawsze marzyłam o siostrze! Z długimi włosami do zaplatania :>

      Usuń
  21. Odpowiedzi
    1. Nie sądzę ;) :P Bez zbytniej bezczelnej pewności siebie, po prostu uważam, że nie. Ale gratuluję umiejętności oceny twarzy po możliwości obejrzenia jednej trzeciej.
      Zawsze się zastanawiam co też takie osoby jak Ty mają w głowie, że piszą innym takie rzeczy. Albo prościej: po co? ;)

      Usuń
  22. kurcze ale piękne! szczególnie te jakby zakręcane ale nie dałabym rady sama sobie zrobić :(

    OdpowiedzUsuń
  23. Długo szukałam takiego bloga jak Twój! Od początku "włosomaniactwa" już nie raz i nie dwa zdarzyło mi się mieć serdecznie dość. Mam naturalnie kręcone włosy do połowy pleców i bardzo lubię je nosić rozpuszczone. Niestety plączą się straszliwie, zwłaszcza nad karkiem, poza tym dość szybko się przetłuszczają i okresowo wymagają codziennego mycia. Zastanawiałam się, czy wiele kręconowłosych ma ten sam problem - jak tu codziennie myć włosy i pozostawiać do naturalnego wyschnięcia, skoro same schną ponad dwie godziny, a ze stylizatorem dwa razy dłużej? Trzeba by chyba wstawać o trzeciej rano i jedną czwartą życia na jawie poświęcić na zajmowanie się włosami - na litość boską, to chyba jednak lekka przesada! ;) M.in. pod wpływem Twoich argumentów przestałam ostatnio nosić rozpuszczone włosy - po umyciu suszę je suszarką z dyfuzorem i takie poskręcane kosmyki upinam w luźne koki. Wygląda bardzo ładnie, a włosy się tak potwornie nie plączą i nie wyrywają potem przy czesaniu. Warkoczy próbuję rzadko (niestety kucyk jest wciąż za krótki i za cienki), ale na pewno dojdę do tego etapu. A rozpuścić włosy mogę od czasu do czasu, np. na dużą rodzinną uroczystość - i mam pewność, że będą dobrze wyglądały :)

    Zauroczyła mnie Twoja korona z warkocza liny, wygląda naprawdę pięknie i efektownie!

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci w pewien sposób pomogłam :) Fryzury są świetne, można tak różnie wykorzystać potencjał włosów... A ze schnięciem to prawda. Odkąd zaczęłam używać suszarki sama sobie się dziwię, jak ja wytrzymywałam tyle z mokrymi włosami? Co dwa dni cały wieczór! :D

      Usuń
  24. Nie wiem jakim cudem ale u mnie warkocz lina... nie działa. Mało tego robię go poprawnie...i nigdy nie chce mi się to trzymać..Ok może jednak go robię nie prawidłowo...znów spróbuję dziś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nierówno skręcasz? W znaczeniu takim, że pasma wokół osi lekko, a ze sobą mocno albo odwrotnie? Te siły muszą być w miarę równe, żeby się balansować ;)

      Usuń
  25. Uwielbiam warkocze - cieszę sie bardzo, że znowu wracają w różnej postaci :))))))))

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz