czwartek, 7 lutego 2013

Olej z pestek winogron+kokosowy- rezultat ~ Grape seed + coconut oil- results

W niedzielę spędziłam 4.5 godziny z turbanem, pod którym siedziała sobie reklamówka z Tesco a pod nią olej winogronowy i kokosowy, z przewagą tego pierwszego. Planowałam 3 godziny, ale zaczytałam się w Jane Eyre i skończyło się jak zwykle :)

Swój olej kupiłam w Biedronce. Nie jest najwyższej jakości, ale w związku z tym, że oleje słabo dla mnie działają, nie chciałam ryzykować płacenia więcej za małą butelkę lepszego oleju.

Olej nałożyłam na ciepło, tylko na włosy od uszu w dół. Zmyłam odżywką, której używam jako pierwszej w metodzie OSO, czyli Tesco HBM, aktualnie Regeneracja i Nawilżenie.

Użyłam też odżywki bez spłukiwania, NightBlooming Panacea Winter Blend

Efekty

Muszę przyznać, że póki co oleje nie sprawiały na moich włosach wielkiej różnicy. Czesto nie było jej wcale. Za to po winogronowym wreszcie coś widać i czuć. Mam gładkie, dociążone włosy. (Czasem nie udaje mi się zmyć oleju i stąd taki efekt, ale tym razem czuję i widzę, że to nie pozostałości oleju). Podobnie działał sam, bez towarzystwa kokosowego. Póki co używałam go dwa razy. Na pewno będzie więcej :)


 


______________________________________

On Sunday I spent 4.5 hours with a towel on my head, under which  there was a Tesco plastic bag. Under that, in turn, there was a mix of grape seed and coconut oil. There was more of the first one. I planned to keep it for 3 hours but reading Jane Eyre absorber me completely, and everything ended up as usually.

My oil is not a high quality one, but since my hair doesn’t usually care much for oils, I didn’t want to risk spending more on a smaller bottle of a better oil.

I applied the oils warm, on the length of my hair from ears down. I washed it off with a conditioner, the same that I use in CWC washing method, Tesco HBM. Now, the Regeneration and Moisture version.

Leave-in conditioner:  NightBlooming Panacea Winter Blend

Effects

I have to admit that so far no oil amazed me. Very often I have had no effects of an oil treatment at all. But the grape seed oil finally made me feel and see a change. I have smooth, heavy hair (not too heavy, in a sense that it’s limp and dirty-feeling or looking. It’s just… not puffy and flying around. Sometimes I have some oil remaining in my hair and then it’s smooth and heavy but not cool; this time I know that what I see is not because of washing the oil off improperly. It’s a good heaviness and smoothness.) It works similarly when used alone, without coconut oil. So far I have used it twice. There will be more, certainly.




2 komentarze:

  1. Dostałam odlewkę od Imprevisivel-jak na razie dobrze ten olej się spisuje.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...