Moja metoda nakładania odżywki: 300 sekund ~ My method of applying conditioner: 300 seconds

300 sekund dla lepszego odżywiania włosów

Ten trik jest tak prosty, że powinien działać dla większości osób. (Jak wszystko inne jednak — nie dla każdego. Nie wiem na przykład jak zareagują włosy kręcone.) Moje włosy są bardzo gładkie po zastosowaniu tej metody. Zanim ją wynalazłam (jakieś 2 lata temu), przez kilka godzin po myciu wyglądały jak stóg siana. Teraz są dużo gładsze po myciu a następnego dnia bardzo często są idealnie gładkie. Nie tak jak całkiem proste włosy 1a, ale bliżej mi do takiego efektu niż kiedyś. To zależy też od odżywki, jakiej używam.

W każdym razie metoda ta zapewnia lepsze wchłonięcie się odżywki we włosy przez „wprasowywanie” i podgrzewanie włosów naturalnym ciepłem dłoni.

Poza tym po dokładnym rozczesaniu włosów w trakcie nakładania odżywki nie mam żadnych problemów z rozczesaniem ich po skończeniu mycia, czyli spłukaniu odżywki i nałożeniu na głowę bawełnianej koszulki, w którą wsiąka nadmiar wody. W zasadzie nie muszę nawet rozczesywać włosów, tylko przeczesać (jak zwykle palcami) po przerzuceniu je na plecy (myję je głową w dół, tak samo płuczę i nakładam odżywkę. Cały proces mycia odbywa się u mnie do góry nogami ;) ) Więcej o tym jak myję włosy możecie przeczytać tutaj a o czesaniu i rozczesywaniu tutaj.

Wszystko, czego potrzebujecie to Wasze ręce i odżywka/maska. Aha, i pięć minut wolnego czasu.

Po umyciu włosów i spłukaniu szamponu/odżywki do mycia, wyciskamy delikatnie nadmiar wody, jak zwykle przed nałożeniem odżywki. Następnie nakładamy wybraną odżywkę/maskę. Ja od razu dzielę włosy na połowy i wstępnie przeczesuję je palcami, delikatnie. To pozwala na łatwiejsze nałożenie i przede wszystkim rozprowadzenie odżywki, a to jest główny element tej metody. Jeśli macie bardzo gęste włosy, można je podzielić na cztery części. (Im więcej pasm tym więcej potrzebujemy czasu.) Nakładamy odżywkę i tu zaczyna się główny punkt programu ;) Zanim spłuczemy odżywkę czy zawiniemy włosy w czepek i ręcznik, poświęcamy trochę czasu na „wprasowanie” jej we włosy przez przeciąganie złączonych dłoni po włosach od uszu w dół, w stronę końcówek. (Jeśli chcecie, możecie zacząć wyżej.) Od czasu do czasu przeczesujemy włosy palcami, żeby odżywka była równo rozprowadzona. (Warto pamiętać o zdjęciu pierścionków z dłoni przed użyciem tej metody, jeśli zazwyczaj tego nie robimy.)

Wykorzystajmy czas. Niech to będzie 5 minut. Ja na początku liczyłam do 300 (150 dla każdej połowy włosów.) Teraz przesuwam dłońmi 50 razy po każdej połowie. Czas pozostaje mniej więcej ten sam. Niech to będzie moment myślenia o niczym, jak przy myciu zębów ;) Sama nauczyłam się liczyć do 50 bez świadomego myślenia o tym. Czasem, kiedy się zamyślę, łapię się na liczeniu do 70 ;)

Jeśli po jakimś czasie czujemy, że nie mamy wystarczająco odżywki na włosach (odżywka wchłania się), dokładamy porcję i kontynuujemy przeciąganie dłońmi po włosach, przeczesując je palcami od czasu do czasu.

Tak, przy tej metodzie potrzeba więcej odżywki niż zazwyczaj. Spokojnie, nie dwa razy, po prostu trochę więcej. Nałożenie niewielkiej ilości nie wystarczy, włosy muszą być aż śliskie od odżywki czy maski. Dla mnie jest to warte efektów. (Muszę jednak przyznać, że sama trochę przesadzam. Niedługo zacznę akcję „Oszczędzanie masek i odżywek”, bo jeśli 200 ml słoik starcza mi na 4 użycia, coś jest nie w porządku.)

Po pięciu minutach powinniśmy czuć, że odżywki jest mniej, że się wchłonęła. Znacznie lepiej, niż gdyby była tylko nałożona na włosy. Wprasowywanie pomaga, tak jak wklepywanie kremu do twarzy. Jeśli tylko nałożymy krem, zostanie na skórze a wklepany, wchłonie się. Wiem, że jest różnica między skórą a włosami, skóra żyje, włosy są martwe, ale porównanie działa.
Po skończeniu wprasowywania odżywki w drugą połowę włosów możemy dotknąć pierwszej. Włosy będą dużo zimniejsze w porównaniu do tej części, którą właśnie skończyliśmy. To pokazuje, że ta metoda dostarcza też ciepła, rozchylającego łuski włosów i pozwalającego na lepsze wchłonięcie się produktu. Podobnie jak czepek + ręcznik.

Teraz możemy nałożyć czepek i owinąć włosy ręcznikiem (ja tak robię za każdym razem, jak pewnie większość włosomaniaczek;) ) albo spłukać odżywkę/maskę od razu. Proponuję jednak czepek i ręcznik, dla jeszcze lepszych efektów.

Dajcie znać jak działa ta metoda dla Was. Jeśli coś jest niejasne, pytajcie. Wiem, że piszę nieco chaotycznie. Czasami. I tylko trochę ;)

Przykładowe zdjęcie moich włosów  kilka godzin po myciu (aktualizacja długości z lutego 2012, wstążka  przesunęła się do góry, byłam wtedy dużo dalej od długości do bioder niż to wygląda.) ~ An example picture of my hair shortly after washing. It's my February 2012 length picture. The ribbon went up, I was further from hip length then than it seems.)

____________________________________________

300 seconds for better conditioning

This trick works for me and because it's so simple, I bet it works for many people. (As everything else, it does not work for everyone, though. For instance, I don’t know how curly hair would react.) My hair is really silky after that. Before this simple invention (I came up with this method around 2 years ago) I used to have a problem with frizzy haystack for a few hours after washing. Now my hair dries much smoother at once. Maybe it’s not like 1a pin straight hair, but closer to it than before. And the next day it’s very often ideally smooth. This also depends on a conditioner I have used.

Anyway, this method makes your conditioner soak in better by means of pressing it in and warming up the hair with natural heat of your palms.

Additionally, after combing my hair so well during the conditioner application I have no problems whatsoever with detangling it after a finished washing, I mean after rinsing the conditioner and putting a T-shirt on my head, in which the excess water soaks. In fact, I don’t even have to comb my hair, I only have to run my fingers through it (I never use a comb) after flipping it back to my back (I wash my hair upside-down, including conditioner application and rinsing. From the beginning to the end, I do everything upside down.) You can read more about my washing method here, and about my combing and brushing routine here.

All you need to have is your hands and a conditioner/deep treatment. Oh, and 5 minutes of free time after washing your hair.

So, having washed your hair and rinsed shampoo/washing conditioner, remove the excess water as usually before applying a conditioner. Then apply your favourite conditioner. I divide my hair in halves at once and comb it delicately with my fingers, for easier application and, more importantly, distribution, which is the key element of this method. If you have a thicker mane, go on and divide it into four or whatever suits you. (The more strands, the more time you will need.) Apply a conditioner, and now the story begins. Before rinsing the conditioner or wrapping your hair in a towel, shower cap, whatever, take your time and press the conditioner into your hair by simply taking strands (halves) of your hair between your palms and sliding your palms down towards the ends. I start at ear length and go down, but you can start higher. Comb the hair through with your fingers from time to time for even distribution. (Remember to remove your rings, if you wear any.)

Take your time. Five minutes, let’s say. At the beginning I counted seconds to 300 (150 for each half), now I give each half 50 strokes, but the time remains more or less the same. Let it be a moment when you are not thinking about anything particular, like during brushing your teeth;) I have learnt to count to 50 without thinking about it. Sometimes I catch myself at 70, because I’ve been thinking about something else.

If you feel that you don’t have enough conditioner after a while (it soaks in the hair!) add a portion and continue sliding your hands down the hair and combing it from time to time.
Yes, this method takes more conditioner than you usually use. Don’t worry, not two times more. Just a bit. Applying some is not enough, your hair should be slippery with the product. And for me it is really worth the effects. (I have to admit, though, that I have gone too far and I apply too much of conditioner. If a 200 ml/ 3.4 fl.oz. jar lasts me only 4 washes, there is something wrong, right? Soon I will post about “Saving masks and conditioners” action.)

After five minutes you should feel that there’s less conditioner on your hair- yes, it soaked! Way more effectively that it would if you left it alone. Pressing it in helps, it’s like with a face cream. It will stay on your skin if you just apply it, but if you massage it in- it will soak. I know there is a difference between skin and hair, the former is alive, the latter is dead, but it’s just for the sake of comparison.

After finishing the second half, you may touch the first one. Hair will be much colder there. It shows that this method gives warmth, which lifts the hair shafts and helps a product to soak in. Shower cap + a towel work similarly.

Now you may wrap your hair in a shower cap and a towel (I do it every time, as most people with hair care obsession ;) ) or you may rinse it at once if you don’t have time. I recommend letting it sit under a towel or a shower cap, though, for even better results.


Let me know how it works for you! And if something is not don’t hesitate to contact me. I know I am a messy writer ;) Sometimes… just a bit.



Komentarze

  1. Wow, ciekawe! Nie słyszałam o tym :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to mój wynalazek (chyba :D, wcześniej też nigdy o tym nie słyszałam) i pisałam o nim do tej pory tylko na UTT i LHC ;)

      Usuń
  2. Trochę z tym roboty jest ale dla chcącego nic trudnego;D Spróbuje;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne :) Ty masz dużo dłuższe włosy, więc zajmie to trochę więcej czasu. Ale w skali trzymania maski/odżywki przez jakąś godzinę, dla mnie 5 minut więcej to już nie różnica :D Gorzej, że trzeba się namachać łapkami i trochę to nudne :) Ale można sobie myśleć o niebieskich migdałach przynajmniej ;)

      Daj znać jakie efekty :)

      Usuń
  3. niestety mi z moim kręgosłupem ciężko jest wytrzymać pochyloną nad wanną standardowe 5 minut w które myję włosy x2 i nakładam odżywkę (głównie dlatego że mam niewygodną wannę ze śmiesznym podestem..), przeczesuję je palcami w taki sposób ale dużo krócej, z 30s :) dla mnie to jest sposób żeby wyciągnąć wszystkie wypadnięte włosy od razu a nie w czasie suszenia, wtedy są przynajmniej w jednym miejscu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam prysznic i też muszę się czasem prostować w trakcie nakładania odżywki, bo schylanie się tyle czasu bez podparcia czasem boli :D
      Ale ta metoda sprawdzi się też dla osób, które myją włosy siedząc w wannie czy stojąc pod prysznicem ;)

      Usuń
  4. ciekawa metoda, czas zapamiętać i wykorzystać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę polecam :) Mnie zmieniła włosowy świat :D

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ale nie wiem czy na kręconych włosach da pozytywne efekty :)

      Usuń
  6. kurcze ! koniecznie muszę wyprubować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto :) Jest trochę wiszenia nad wanną, ale ryzyko właściwie zerowe, nie to co z nowym produktem :D

      Usuń
  7. Ten sposób jest REWELACYJNY! wypróbowałam go i włosy są tak miękkie, że nie mogę przestać ich macać ;) Włosy są błyszczące, śliskie, pięknie się ukłądają. powinnas to opatentować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idę poczytać stronę urzędu patentowego w takim razie :)
      Bardzo, bardzo się cieszę, że sposób dla Ciebie działa :)

      Usuń
  8. Jutro wypróbuję! Może uda mi się wprasować na tyle maskę Waxa do ciemnych włosów, że faktycznie moje włosy pociemnieją ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Powiem szczerze, że zaciekawiłaś mnie tą metodą. :) Spróbuję. Jeśli nie będzie mi wyłazić za dużo włosów. :P

    OdpowiedzUsuń
  10. To jest sdecydowanie moja metoda, stosuje już ją jakiśczas, ale w końcu chcę ci podziękować :) więc DZIĘKUJE :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Sposób świetny, ale włosy brzydkie...powinnaś zrobić z nich w końcu jakąś fryzurę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak bedzie chciala to zrobi soie jakas fryzure. jak nie bedzie chciala to bedzie miala te fryzure, ktora ma. nie nosi sie wlosow dla innych.

      Usuń
  12. Nigdy o takim sposobie nie słyszałam, wypróbuję przy najbliższym myciu, bo brzmi zachęcająco. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zaintrygowałaś mnie tym pomysłem! Żmudne liczenie raczej nie sprawi mi problemu, bo po pierwsze jestem do niego przyzwyczajona (choćby dlatego, że twarz po umyciu płuczę zawsze dziesięć razy :P), a po drugie ścięłam włosy na krótko więc nie powinno to być takie mozolne ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja tak zawsze nakladalam odżywke tylko trochę szybciej ja spłukuje bo mam bardzo cienkie włosy i nie chce ich zbytnio obciążać :-) pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Sprawdziłam ten sposób, ale następnym razem nałożę mniej odżywki, bo moje włosy są cienkie i lubią się obciążyć

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja uwielbiam rytuał "wcierania" maseczki we włosy. Kiedy mam wolny czas siadam w łazience z włosami w rączkach i wykonuję delikatny masaż głaszcząc je, pocierając kosmyki pasmo po paśmie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę wypróbować taką metodę. Zwykle kilkukrotnie, co jakieś 5-10 minut wmasowuję odżywkę we włosy przed spłukaniem, ale czegoś takiego jeszcze nie próbowałam, a zdecydowanie warto! Dzięki ;) Podzielę się efektami!

    OdpowiedzUsuń
  18. Czy nie macie przy tej metodzie takiego problemu, że przejeżdżając dłońmi wzdłuż włosów ściągacie sobie maskę/odżywkę i ona spada do wanny czy brodzika i po kilku razach na włosach mało co zostaje??? coś robie nie tak? :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo ;/

      Usuń
    2. Kurczę, mi nie spada ani kropla. Dosłownie. ;) Może nakładacie na początku za dużo produktu? Albo za mocno naciskacie dłońmi? (Względnie jedno i drugie.) Anwen odkryła ostatnio, że pomaga jej delikatne wtarcie maski we włosy, jest dużo lepiej :) Mam nadzieję, że Wam się uda! :)

      Usuń
    3. Henrietta a nadmiar wody z włosów wyciskasz tylko standardowo dłońmi czy osuszasz trochę włosy ręcznikiem??

      Usuń
    4. Tylko dłońmi, ale ostatnio zaczęłam nawijac włosy na dłoń, wyjmować dłoń i wyciskac wodę z włosów zebranych w taki krótki ale gruby...wałek, z braku Lepszego słowa. I jeszcze sporo.jej leci, chociaż wydawałoby się że na rozprostowanych wszystko wycisnelam.
      Ale jesli masz włosy mocno trzymajace wode, spokojnie dosusz je trochę ręcznikiem :-)

      Usuń
  19. Bardzo Ci dziękuję za tę metodę. Jest dla moich włosów GENIALNA. Jeszcze nigdy nie mialam tak śliskiej i błyszczącej tafli. Twój sposób nakładania odżywki nazwałam "masaż włosów "☺

    OdpowiedzUsuń
  20. Cholera, zaraz po tym jak przeczytałam artykuł postanowiłam spróbować, choć byłam pewna, że to niemożliwe, że tak drobna modyfikacja nakładania odżywki nie ma prawa dawać takich spektakularnych efektów... a tutaj, MATKO BOSKA!
    Włosy śliskie, lejące, a przecież dałam maskę proteinową (bo taką tylko miałam pod ręką), która moje włosy bardziej nie znoszą niż lubią..
    Naprawdę chylę czoła:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecudownie :-) Cieszę się ogromnie :-)

      Usuń
  21. Mam teraz manię na punkcie dotykania włosów, są cudowne... dziękuję! ^^

    OdpowiedzUsuń
  22. robiłam zazwyczaj coś podobnego, aczkolwiek krócej. kompletnie nie widzę efektów :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo chodzi o czas ;) Ja po 10 ruchach dłońmi też efektów nie widzę, sprawdzałam specjalnie różnicę. We wprasowywaniu jest taki moment, że maska/odżywka robi się bardzo śliska, jakby rzadsza, mniej ją czuć na włosach. Ten moment plus jeszcze trochę wprasowywania po nim to jest to:)

      Usuń
  23. Kochana , odzywka nie wchłania się! Włos to martwy twór więc nie ma takiej możliwości.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego napisałam, że to nie do końca tak samo, tylko porównanie działa na podobnej zasadzie :) Być może metoda działa dzięki mechanicznemu wygładzaniu włosów. Z drugiej strony, dziewczyny nie raz piszą o tym, że wchłania im się szybko olej (na przykład na niszczonych końcówkach) i muszą go dokładać. Olej na pewno nie odparowuje ;) Myślę, że jednak coś tam we włosy może wniknąć, w sensie fizycznym.

      Usuń
  24. Fajny sposób. a ja robię tak. Przed myciem włosów zawsze rozczesuje włosy w kierunku w którym myje głowe. Jak nakładam odzywke to ja po prostu delikatnie wczesuje szczotką. super efekt po tym mam. to że rozczesałam włosy przed myciem daje mi to że włosy nie sa poplatane i przy tej czynnosci ich nie wyrywam

    OdpowiedzUsuń
  25. Na pewno spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz